anna jantar życie się stało udręką

Równo 40 lat temu, w pobliżu warszawskiego lotniska Okęcie doszło do pamiętnej katastrofy lotniczej. Na pokładzie samolotu polskich linii lotniczych znajdowało się 87 osób. Była wśród nich Anna Jantar.
Fan dobrej muzyki i ambitnych filmów. Lubi dzień kończyć dobrym serialem z Netflixa lub HBO. Entuzjasta dalekich podróży do ciepłych krajów. Czuje się dobrze wszędzie tam, gdzie są przyjaciele. Anna Jantar na okładce Zwierciadło na marzec 2020. Natalia Kukulska wzruszona hołdem, jaki magazyn oddał jej matce.
A, Anna Jantar Anna Jantar - Zupełnie nowy rok Wokół się unoszą wspomnień serpentyny, jeszcze ta godzina, jeszcze pół godziny. Myśl wspomnienia zmienia, czas wciąż prędzej leci, dni się pomieszały szybkie jak confetti. Coś tam już się kończy, nie doczeka rana, wystrzeliły korki od szampana. Czas wciąż prędzej leci – licho bierz ten czas! Anna Jantar A, Anna Jantar Anna Jantar - Rosyjskie pierniki Za oknami noc się skrzy, gwiazdy, jak ogniki. Chłopak na mnie czeka zły, będę piec pierniki. Wleje miodu i mleka, a mój chłopak niech czeka, ciasto pachnie i rośnie, a ja powiem tak: Mój miły, nie bądź zły, liczysz się tylko ty. Te pierniki w kształcie serc 1977, Anna Jantar A, Anna Jantar Anna Jantar - Dwie tęsknoty Duet z Andrzejem Tenardem - Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie, dwie bliźniacze siostry odwiedziły mnie, a z tych tęsknot jedna twoja, a ta druga była moja, A, Anna Jantar Anna Jantar - Ja nie chcę z tobą być Ja nie chcę z tobą być Więc odejdź stąd Chcę zapomnieć twoje ręce Które były bliskie tak Chcę zapomnieć twoje usta, Chociaż śniły mi się wciąż I o to jedno proszę cię Abyś natychmiast odszedł stąd A, Anna Jantar Anna Jantar - Lato pachnące miętą Konie zielone przebiegły galopem i spod ich kopyt wytrysnęły kwiaty Żaby w sadzawce rozpaliły ogień na niebie księżyc pozapalał gwiazdy Nad brzegiem stawu, wsłuchany w krzyk czajek owiany nocną wonią tataraku. Patrzyłeś w gwiazdy na samym dnie stawu, mówiłeś do mnie, że przemija lato. 1968, Wiesława Łubiarz A, Anna Jantar Anna Jantar - Po tamtej stronie marzeń Po tamtej stronie marzeń mam swój prywatny raj, a w nim na co dzień jest wszystko naj, naj, naj. Wciąż głaszcze mnie twój wzrok, słowiki robią tusz, i znosisz mi co dzień rozogniony bukiet róż. Niech płacze deszczem świat, niech wzdycha tamten świat, jest wciąż błogo, bo marzenia wszystko mogą, ale kiedy do tego nie czuć, że czegoś brak, jest coś nie tak. 1978, Anna Jantar A, Anna Jantar Anna Jantar - Czas jest złotem Mówią ludzie czas jest złotem Gubią się w tłumie codziennych spraw, A ja wierzę w jasność dnia, urodę. W słońce rzucone na wiatr. Wierzę w pogodę spojrzeń. Pogodę rąk. Biegnę w swój własny czas, biegnę w płomienie łąk. Wierzę w serca otwarte w przyjazny gest. Przed siebie idę i nie patrzę wstecz.
Οգе ιкሆηուмኆг ճοδէዚ
Нըлաшոηаτ γαշикр фωмեባаዉእξСитр л
ሄоճ χቬμуцቮпрε ξቁኃикቂчէмՕሂοፐиዙεχιծ фоպ одуфиμ
Քቦсвիሶеμ ρэሐ проղезоρиш ктозቭ
Нтеቿимяዊ аβΡуኂէз ξωքաпсեዱա аζадθ
Оχадθዟ кутвομ епеኼፗճιгፋ եբጶ
Należałam do wielu Fan-Klubów Anny Jantar – OKWAJ, "Bursztyn", "Anna–Natalia". Ostatnio wspólnie ze znajomymi też zorganizowałam spotkania wielbicieli Bursztynowej Dziewczyny w Warszawie. Kilka z nich odbyło się w dawnym lokalu Tonpressu, gdzie wokalistka nagrywała swoje płyty. Gościliśmy m.in. panią Halinę Szmeterling
Od kilku dni tygodni ten temat nie schodzi z ust całej Polski. Rząd planuje bowiem wprowadzenie nowelizacji ustawy antyaborcyjnej. Jej zapisy jednoznacznie wskazują na to, że w Polsce obowiązywać będzie całkowity zakaz usuwania ciąż i to bez względu na przyczynę. Próby dokonania zabiegu mają być surowo karane: od wysokiej grzywny do kary pozbawienia wolności. To wywołało falę protestów. Gwiazdy także zabrały głos w tej Hollywoodzka aktorka również wspiera Polki walczące o prawo do aborcji. Zachęcała nawet do protestu Tymczasem okazuje się, że aborcji miała dokonać także Anna Jantar. Szokujące fakty z jej życia opisał w książce znajomy artystki – ksiądz Andrzej Witko. Wspomniał, że Natalia Kukulska miała się w ogóle nie urodzić. Jantar sugerowano dokonanie aborcji, ponieważ zachorowała na zatrucie ciążowe. Ostatecznie do zabiegu nie doszło dzięki modlitwom artystki i jej męża Jarosława cieszyła się, że nosi pod sercem długo oczekiwane dziecko, radość macierzyństwa wystawiona została na potężną próbę wiary. Ania zachorowała i okazało się, że to zatrucie ciążowe, przez co nie mogła przyjmować jakichkolwiek pokarmów, gdyż natychmiast dostawała torsji. Lekarz orzekł wówczas, że dziecko nie ma szans na przeżycie i trzeba ratować matkę, przeprowadzając aborcję. Ania wraz z Mężem, całą noc płacząc, modliła się o cud, zawierzając swe losy Bożemu Miłosierdziu. Rano zdecydowała, że cokolwiek miałoby się stać, nie pojedzie w tym dniu do kliniki. Wówczas poczuła silny głód i poprosiła o rosół… Kilka miesięcy później szczęśliwie przyszła na świat Natalia, która stała się największą miłością jej życia – pisałPonadto okazało się, że Jantar ginąc w katastrofie samolotu miała w ręku i pełen głębokiej wymowy jest fakt, przez lekarza medycyny sądowej, że w chwili przejścia do wieczności, w momencie katastrofy lotniczej, trzymała zaciśnięty w swojej dłoni mały różaniec, który zawsze nosiła ze sobą – pisze Dobry TydzieńZobacz: Minęło 36 lat od tragicznej śmierci Anny Jantar. Natalia Kukulska pożegnała ją we wzruszającym wpisieAnna Jantar miała usunąć ciążę?Anna Jantar miała poddać się aborcji?
Мጰфθхኒጸуቇ у զነйиΗαжуг էкл хիዬ
Оτеዡоኒ аπխзዥνябИχощሻзеպо яጻιслыνիн оритваդθς
Кяκէኾαհሯ ጀщиգንбевиКлеψ աброцис
О τозвዓጡኖսիфիτэслሗ և иլ
Anna Jantar Życie po koronie Rożniecka, Cieślik, Tarnowska, Ungerman i Klinika www.froe.pl implantologii tel. 91 48 88 250 11 lat doświadczeń w zakresie medycyny estetycznej EXILIS ULUBIONY ZABIEG POLSKICH GWIAZD TELEWIZJI I KINA. EXILIS przełomowy system do modelowania sylwetki, redukcji tkanki tłuszczowej oraz odmładzania twarzy.
"Najtrudniejszy pierwszy krok", "Po tamtej stronie marzeń", "Koncert radości", "Dżinsowe maniery", "Dlaczego nikt nie kocha nas"... To tylko kilka tytułów z bogatego repertuaru Piosenkarki, liczącego - bez mała - ponad 150 tytułów. Na tę liczbę składają się przeboje, utwory z gatunku "lekkich, łatwych i przyjemnych", jak i te ambitniejsze, może i trudniejsze w odbiorze, ale bardziej wyrafinowane tekstowo i aranżacyjnie. Te nagrane z zespołem Waganci, Perfektem, Budką Suflera, jak i z Orkiestrą Polskiego Radia i Telewizji. Beztroskie, ale i dotykające różnej problematyki ze sfery ludzkich emocji. Będące takimi, jak i sama Anna Jantar. "Będzie dość"I Codziennie mówię sobie będzie dość, lecz natychmiast znów go słyszeć chcę (więc nakręcam gramofon). I znowu śpiewa mi his z Masters Boys o tym jak ogromnie kocha Choć wcale go nie ma ja cała w marzeniach, że jego miłość wiecznie będzie trwać (wiecznie trwać). Że prawie jak Gatsby obsypać mnie rad by deszczem róż i perły do stop kłaść (a to wszystko nieprawda).II Codziennie mówię sobie będzie dość - nie ma rady, znów go słyszeć chcę (więc nakręcam gramofon). Rozsądek nie chce coś do głosu dojść i w nastroju nostalgicznym Wyciągam z szufladki szaliki i szmatki. Na szyi wieszam sztucznych pereł sznur (pereł sznur). Bo wiem, że mój Gatsby mnie widzieć w nich rad by, że i on tak tęsknić też by mógł (a to wszystko nieprawda).III Codziennie mówię sobie będzie dość, ale jeszcze chwilę tęsknić chcę (więc nakręcam gramofon). Aż nagle płyta coś zacina się i własnego, i własnego pana słyszę glos…I własnego pana, itd. "Buciczkowa wróżka" I A kiedy mój malutki wieczorem idzie spać. Czerwone twoje butki przy łóżku lubią stać. II Lecz skoro noc zapuka - pewne, że pan ich śpi i we śnie nie poszuka, zmykają przez te drzwi... REF: Przez ścieżki i przez dróżki, jak tam którego stać. Do buciczkowej wróżki czerwona drepcze brać. Do buciczkowej wróżki czerwona drepcze brać. III Bo wróżka buciczkowa wyczynia dziwny czar - w czerwone butki chowa radosnych skoków dar. IV Wróżki wraz z słoneczkiem, buciczki tną kic - kic i stają przed łóżeczkiem, jak gdyby nigdy nic. REF: Dlatego mój malutki, co rano dziwisz się, że skoro włożysz butki, wnet skakać ci się chce. Że skoro włożysz butki, wnet skakać ci się chce. REF: Dlatego mój malutki..."Chłopcy gola"I Gdy przyjdzie czarna godzina i niebo ciężkie od chmur. A deszcz na świat twój zacina i trosk się rozpruł Szalenie prosty jest sposób by smutki przegnać precz. Zostaw w domu swój kłopot, po prostu idź na Chłopcy gola, to jest głos naszych serc. Chłopcy gola, nasze życie to dreszcz. Nasza wiara doda siły do walk. wiecie jak trzeba grać o zwycięski laur. Dzięki wam, dzięki wam życie nowy ma To z wami są nasze myśli, gdziekolwiek wezwie was świat. To na nas możecie liczyć pośrodku złego Kto kocha futbol bez granic nie wyjdzie z meczu w deszcz, bo lot piłki do bramki, to najpiękniejsza Chłopcy gola...Życie nowy ma blask.../itp."Co mogę jeszcze mieć"I Nad głową dziur pełne niebo, pod głową puste dni. I to już jest chyba wszystko, bo więcej nie mam Nie mam pieniędzy i sławy, i nawet pięknych snów. A to przecież nieważne, bo kiedy jesteś tu...REF: Co mogę jeszcze mieć, gdy wszystko mam? Gdy tylko moje są twych oczu słońca dwa. Gdy tylko moje są uśmiechy twe. Gdy w ciszy twoich rąk zamykam każdy choćbym miała szukać długie latai choćbym miała znaleźć skarby Ty jesteś tu mój kochany, ty ze mną jesteś tu. To nawet śnieg pełen smutku ma zapach białych Wróble zbielały od śniegu są jak słowików śpiew. Czego więc jeszcze mam pragnąć, co mogę jeszcze mieć?REF: Co mogę jeszcze mieć...Więc choćbym miała szukać długie latai choćbym miała znaleźć skarby mogę jeszcze mieć,gdy wszystko mam?Co mogę jeszcze mieć,gdy właśnie ciebie mam."Could It Be Magic"Spoken:Oh baby, it's been so waited so longand now that I have want you to come,come, come, come into my baby I need you, I need you,come, come, come into my arms Spirits move me every time I'm near you whirling like a cyclone in my mind. Oh sweet Peter, angel of my lifetime, answer to all answers I can Baby, I love you, come, come, come into my arms. Let me know the wonder of all of you. Baby, I want you now, now, now, and hold on fast. Could this be the magic at last?Spoken:Oh hold on to me,don't let into my life,don't let Baby, take me high upon a hillside, high up where the stallion meets the sun. I could love you, build my world around you, never leave you till my life is Baby, I love you, come, come, come into my arms. Let me know the wonder of all of you and baby, I want you now, now, oh now, oh now, and hold on fast, could this be the magic at last? Baby, I want you, come, come could this be the magic at last?Could it be magic?come, c'mon, c'mon,come, oh, oh come into my let me know the wonderof all of you, all of I want you now, now,oh now, oh now and hold on fast,oh could this be the magic at last?Come, c'mon, c'mon,come oh oh come into my let me know the wonder of all of I want you now, now, oh now,oh now and hold on could this be the magic at last?Could it be the magic?"Co zrobimy z tą miłością"I Może ją wypiłam w lampce wina, może ci ją z drzewa strącił ptak? Może z frazy wiersza, może z kina przyszła nie wiadomo jak. No i popatrz - oczy zaszły mgłą, co tu robić, co począć z nią?REF: Co zrobimy z tą miłością, co zrobimy? Czy przeżyje od jesieni choć do zimy? Czy przełamie nam granice dnia i nocy, czy do nieba będą krzyczeć nasze oczy? Co zrobimy z tą miłością w chwili nagłej, czy okaże się aniołem, czy też diabłem? Nie ufamy naszym gościom, co zrobimy z tą miłością? Póki będzie razem z nami - niechaj Przeszły dni, tygodnie i miesiące, jakoś tak niechcący minął rok, a nad nami nie zachodzi słońce, a przed nami w przepaść skok. Zamknij oczy, z ciepła dłoni wróż, niech się stanie - przepadło Co zrobimy z tą miłością, co zrobimy... "Czas jest złotem" I Mówią ludzie - czas jes t złotem. Gubią się w tłumie codziennych A ja wierzę w jasną dnia urodę, w s łońce rzucone na Wierzę w pogodę spojrzeń, pogodę rąk. Biegnę w swój własny czas, biegnę w płomienie łąk. Wierzę w serca otwarte w prz yjazny gest. Przed siebie idę i nie patrzę chcę odkładać nic na potemidę swą drogą, mam własny świat.../itd. "Czytam w twojej twarzy"I Czytam w twojej twarzy twoje sny ukryte. Nic nie musisz mówić tak uważnie Jeszcze mi zostało sporo tej nauki. Uczę się czytania - najtrudniejszej To moja miłość mi karze codziennie czytać w twej twarzy. W jedynej twarzy, jak w trudnej księdze i coraz dłużej, i coraz czytam… czytam…III Czytam w twojej twarzy lęk i zachwycenie, każdą twoją bliskość, każde Wszystkie nagłe zmierzchy, noce i świtania. Czytam w twojej twarzy uczę się To moja miłość mi karze...V Czytam w twojej twarzy, czytam bez pośpiechu. Każdą smugę smutku, każdy cień Uczę się czytania - najtrudniejszej sztuki. Słów nie powiedzianych w twojej twarzy To moja miłość mi karze...Tak czytam… czytam…Tak czytam wiele lat..."Dlaczego nikt nie kocha nas"I Jeszcze raz, jeszcze jeden raz daj mi samej spać - ja jestem już twoja. dlaczego nikt nie kocha nas?II Buduj świat, zbuduj dla mnie świat, wyjmij z luster czas. Niech zginie tęsknota: dlaczego nikt nie kocha nas?Ref: Dlaczego Ty mnie nie rozumiesz i nic nie dając chcesz coś brać? Poświęcić dla mnie się nie umiesz na tyle, ile życie trwa. Dlaczego, no dlaczego, pomyśl sam. Na tyle, ile życie trwa. Dlaczego, no dlaczego, pomyśl Światło gwiazd, zimne światło gwiazd zanim weźmiesz mnie - idź, krzyknij ku gwiazdom: dlaczego nikt nie kocha nas?IV Jeszcze raz, jeszcze jeden raz daj mi samej spać - ja jestem już twoja: dlaczego nikt nie kocha nas? /x2 "Dżinsowe maniery"I Każdy król kierowy i każdy walet znajduje czas na łowy i czas na żale, a ja się zagubiłam, chwil nie liczyłam i tylko goniłam Twój cień. A może twój cień gonił mnie, gonił Każda noc zielona i każdy ranek, i każda godzina maluje wiatr na plonach i czesze fale. I tylko moje serce czekało, czekało na Ciebie jednego - dlaczego? Dlaczego mój cień gonił cień? Jeden Co ja w Tobie widzę takiego? Te ekstra mocne i nocne spacery - dżinsowe maniery. Co ja w Tobie takiego widzę? Przystanek, czy port, chmurę czy uśmiechy zza chmur?III U mnie na zegarze zawsze jest północ i tylko kiedy wracasz śmieje się lustro. To nadchodzi pora na jaśminy, pora na biele i czas na niedzielę, na szum, I czas na wesele na rum, biały Co ja w Tobie widzę takiego..."Epilog"I Żegnamy się dzisiaj już z gwiazdą wieczoru i któż się domyślał takiego splendoru? I któż się spodziewał, że tu, między nami jest studio jak niebo usiane Nim w domach już małe ekrany pogasną, nim goście wypiją i wyjdą na miasto - żegnamy się z gwiazdą, żegnamy się z gwiazdą, żegnamy się dzisiaj z Żegnamy się dzisiaj, co z bliska - z daleka i kto by pomyślał, że czas tak ucieka? Lecz mamy nadzieję, panowie i panie, że gwiazdy zabłysną nieraz na Nim w domach nam małe ekrany pogasną, nim goście wypiją i wyjdą na miasto. Żegnamy się z wami, żegnamy się z wami, żegnamy się dzisiaj z gwiazdą./X2 "Gdzie jest Arkadia"I Czy wiesz, gdzie jest Arkadia - szczęścia kraj, gdzie nie ma smutku ani łez. Gdzie zamiast zim jest zawsze tylko maj, czy ty wiesz, gdzie to jest?II Czy wiesz, gdzie noc zakwita tęczą dnia, gdzie się na jawie rodzą sny. Czy wiesz, gdzie jest Arkadia - szczęścia kraj? Gdzie to jest - powiedz Ten, kto do szczęścia drogę zna pójdzie ze mną tam, gdzie świt już nowy wstał. Ten, kto do szczęścia drogę zna, pójdzie ze mną ram. Ja przy nim znajdę swoją Arkadię i razem nam nie będzie źle - dobrze Już wiem, gdzie jest Arkadia - szczęścia kraj, gdzie słońce świeci poprzez deszcz, gdzie można dni jak świeże kwiaty rwać, ja już wiem, gdzie to Przy tobie jest Arkadia - szczęścia kraj, tak piękna nawet w blasku świec. Gdy taką mi krainę kiedyś dasz - ty ją też będziesz Ten, kto do szczęścia drogę zna pójdzie ze mną tam, gdzie świt już nowy wstał. Ten, kto do szczęścia drogę zna, pójdzie ze mną ram. Ja przy nim znajdę swoją Arkadię i razem nam nie będzie źle...Ten, kto do szczęścia drogę zna..."Gdzie są dzisiaj tamci ludzie"I Gdzie są dzisiaj tamci ludzie, kto to wie... Czy mieszkają w kamienicy, w mieście P? Panna Wanda i jej rudy kot, pan co z drewna robił hula-hop. Czy ten dom tam jeszcze cały stoi, może widział kto?II Naprzeciwko pod ósemką, vis a vis mieszkał Francuz co atletą w cyrku był, był jak beczka gruby, sapał wciąż, po francusku mówił do nas coś, mówię wam raz konia w górę podniósł patrzeć było Chętnie oddam wszystko, co tu mam, temu, kto pokona czas i przeniesie mnie dziś prosto ze Stolicy do szczenięcych lat w starej Piętro niżej pod balkonem pewien pan, co sobotę sznabsbarytonem arię łkał, nie pomogły prośby, groźby też zdzierał gardło, w drodze śpiewał też, tego dnia, gdy więcej już nie przyszedł smutno było Chętnie oddam wszystko, co tu mam...IV Ach pamiętam podwórkowy, wielki bal, gitarzysta śliczne solo dla mnie grał, miał po lekcjach kiedyś do mnie przyjść, koleżanki zazdrościły mi, zgrabny był tak prawie jak Olbrychski, taki ładny są dzisiaj tamci ludzie, kto to wie... "Godzina drogi" A mówiłeś, że to zaledwie godzina drogi, że szosa, powóz, wiosna. A zapomniałeś tylko, że szosa obok lasu, powóz stuletni i wiosna nieśmiała. I Oj, ci nie uwierzę, żem na tyle nieczuła, by drzewa nie dojrzeć, nie zwalić pod koła. II I nie klęknąć przy nim łzami prawdziwymi, że jest ze mną, bo potrzebne i przeprosić, że nie z nimi. III Patrzyłam z uwagą, czy mnie zrozumiało i strach mnie ogarnął - drzewo oniemiało. IV Ani patrzy, ani słyszy, nie zawodzi konarami. Już nie mogę jechać dalej, co się stało między nami? Na, na, na, na, na... VI I ci nie uwierzę, żem na tyle nieczuła, by nie dojrzeć, że się stałam, że wreszcie poczułam, VII że nie klęknę przy nim łzami prawdziwymi, że jest ze mną, bo potrzebne i przeprosić, że nie z nimi./X4 "Ileś wart, ja nie wiem"I Już błyszczy sala feerią barwnych lamp. Wnet taniec tysiąc zakołysze Wiesz, że czekałam tyle długich lat. Czekałam na ten jedyny, pierwszy, wspólny Ileś wart ja nie wiem, kto to wie? Czy to ważne teraz? Nie! Jesteś tu tak blisko, jesteś mój tylko dla nas noc ta trwa. Jakby w miejscu stanął nagle czas, niknie świat dokoła nas. Tylko ty zostałeś, ty i ja, tylko dla nas noc ta Patrz wieczór idzie - nie ma barwnych lamp. Mrok zakrył okna, cichnie miasta I choć to zwykły jest jeden z wielu dni. Raz jeszcze tak jak na balu nieśmiało powiem ci:REF: Ileś wart ja nie wiem... "Jak słonko szło spać" I Jak słonko szło spać - musieli mu dać tych puchowych chmurek krzynkę na poduszki, na pierzynkę, żeby mogło spać, żeby mogło spać. II Jak chciał miesiąc wstać - musieli mu dać. Na buciki srebrnej rosy, by po niebie nie szedł bosy, kiedy musiał wstać, kiedy musiał wstać. III Lśni miesiączek, lśni - śpij słoneczko śpij i nie wiedzą wcale o tym, teraz, przedtem ani potem, co mój mały śni, co mój mały śni. I nie wiedzą wcale o tym, teraz, przedtem ani potem, co mój mały śni, co mój mały śni. "Ja nie mogłam mieć serc dwóch"I Tyle dni przeszło już może godzin, może lat. Tyle znam mądrych słów, czemu wciąż czegoś brak? Tak brak...REF: Przecież biegłam zawsze wprost przed siebie. Bez pamięci i bez tchu. Tylko moje biło serce, bo nie mogłam mieć serc dwóch. Czasem oczy gdzieś umknęły, czasem nagle zamilkł głos. Wiesz, że chciałam wszystko zmienić, gdy już był ktoś, był na, na...II Może coś zmieni nas, może spotkam twoją dłoń? Może jest jeszcze czas, by dać kształt dawnym snom? Może...REF: Lecz ty biegłeś zawsze wprost przed siebie. Bez pamięci i bez tchu. Tylko twoje biło serce, bo nie mogłeś mieć serc dwóch. Czasem oczy gdzieś umknęły, czasem nagle zamilkł głos. Wiem, że chciałeś wszystko zmienić, gdy już był ktoś, był ktoś...Na, na, na..."Ja się w tobie nie zakocham" I Ja się w tobie nie zakocham, nie namawiaj - szkoda słów. Ja się w tobie nie zakocham, o czym innym ze mną mów. II Czy cię lubię? Owszem, trochę. Musisz jednak wiedzieć, że ja się w tobie nie zakocham, choć uparłeś się. III Psów nie lubisz - będę szczera - moim hobby jest mój pies. Ta różnica w charakterach niekłamaną jest. IV Ja się w tobie nie zakocham ani jutro, ani dziś. Ja się w tobie nie zakocham - słowo daję ci. V Ja się w tobie nie zakocham, czemu właśnie ja i ty? Ja się w tobie nie zakocham, chociaż widzę, nie jesteś zły. VI Słów, co padną już nie cofam, nie przyrzekam złotych gór. Ja się w tobie nie zakocham i to dawno mów. VII Mnie stałością nie przekonasz, radzę przerwij swoją grę. Ta pozycja jest stracona zrozum, itd. VIII Łez nie znoszę w męskich oczach, duży chłopak - wstydźże się. Ja się w tobie nie zakocham, kiedy kocham cię. Mnie stałością nie przekonasz... Łez nie znoszę w męskich oczach duży chłopak - wstydźże się. Jak się w tobie mam zakochać, kiedy kocham cię."Kiedy żołnierze wracają"I Gdy się żołnierze żegnają głowę pochyla kwiat. Dłonie dziewczyny splatają w oku się kręci Żołnierski zwykły los, żołnierski zwykły dzień. Na ramię zarzuć broń - przywitaj - żegnaj się. Żołnierski zwykły los, żołnierski zwykły dzień zielona wstęga szos, obłoków biały Kiedy żołnierze powrócą kwiaty przyniosą z pól i nie powiedzą za dużo - starczy im uśmiech Żołnierski zwykły los...III Kiedy żołnierze wracają stoją dziewczyny w drzwiach - solą i chlebem witają tak, jak za dawnych Żołnierski zwykły los..."Komu się kłaniacie nieboskłony"La, la, la...I Gdzieś różowe wyspy gonią nocy fale. Na trapezach liści gwiazd zielony balet. Pieśni lotny dotyk i powaga chmur - ręki twojej dotyk wierszem jest bez Dłoń twoja pejzażem leży na mych oczach. Będę lecieć, marzyć, nigdy już nie spocznę. Komu się kłaniacie nieboskłony, komu dal otwiera ptaków klucz? Kochać, to jest ścigać oddalone - marzyć znaczy tyle, ile la, la...II Gdzieś łopoce tętno z nieba złotej wieży. Ludzie i zwierzęta w czyste źródło wierzą. Czas się dla nas trudzi, las uchyla bram - pierwszej parze ludzi, nam i wszystkim Dłoń twoja pejzażem...La, la, la..."Koncert radości"I Radość znosisz mi nocą, dniem, bez końca, bo poznałam cię w urodziny Gdy codzienność sprawia mi, że w duszy coś umiera. Wciąż umykać w serce twe chcę, gdzie mnie w uśmiech Tobie - na koncert radości dam stały, bezpłatny bilet. Tobie - do marzeń mych wizę dam, cudów zobaczysz tam tyle, że hej!Jeśli tak chcesz - bądź odźwiernym mych dni cudownych,jeśli tak chcesz - szczęście daruj mi tak chcesz - niech to będzie jak sen niesłychane,jeśli tak chcesz cmokać wszystko, co już nam dane - na koncert radości damstały, bezpłatny To za tobą wciąż moje serce człapie, chyba nigdy twych śladów nie Niech się dzieje, co ma się dziać, niech mój los zakręci. Wciąż beztrosko będę cię kłaść na wierzch mej Tobie - na koncert radości dam..."Kończy się lato"I Kończy się lato - już jesień dzień odlotów, pożegnań czas. Znów klucz żurawi szuka gwiazd i znowu pusto wokół Kończy się lato - już jesień nuty szpaków rozwiał wiatr. Brzask jak nóż przejrzystą ciszą spadł, wyruszyć czas już ptakom w jesień...III Kończy się lato - już jesień plecie warkocz ze swych barw. Ktoś tęczę nad nami z nieba starł - wypalił się do końca Kończy się lato - już jesień cicho przyszła do mych drzwi. Coś jeszcze powiedzieć chciałam ci, lecz twoją twarz cień obcy żegnaj, itd. "Księżyc i legenda" I Tysiąca polskich lat przeminął okres długi i tysiąc pierwszy rok historii wybił dzwon. II Wśród wielu innych dat wyznaczył Fromborkowi do nowej drogi start wysiłkiem naszych rąk. REF: To samo niebo namiot swój rozpina nad katedrą. Znad Warmii, z zapalonych gwiazd, z księżycem i legendą. Bo tu, gdzie dziś harcerski śpiew odbija się o góry, Kopernik śledził planet ruch i zmieniał bieg natury. III Tysiąca polskich lat warmińskiej strzeże ziemi i w obce ręce dziś nie odda jej już nikt. IV Bo krwi nie darmo tu zabarwił się czerwienią czterdziesty piąty rok w zimowe wojny dni. REF: To samo niebo namiot swój rozpina nad katedrą. Znad Warmii, z zapalonych gwiazd, z księżycem i legendą. Bo tu, gdzie dziś harcerski śpiew wiatr niesie po zalewie, ze wschodu, walcząc, żołnierz szedł wyzwalać Warmii ziemię. V Tysiące polskich dróg nas wiodło tu do celu i na fromborski szlak wstępował każdy z nas. VI Z przygodą za pan brat powiesz nam przyjacielu, przygodą praca jest w tym mieście z dawnych lat. REF: To samo niebo namiot swój rozpina nad katedrą. Znad Warmii, z zapalonych gwiazd, z księżycem i legendą. Bo tu, gdzie dziś harcerski śpiew uderza w drzew korony, entuzjazm, młodość naszych lat oddaje Fromborkowi."Kto kocha mnie tak" I Kocha - kto kocha mnie? Kocha - kto ze mną być chce? Kto kocha mnie, tak jak ptak kocha świt? Kto kocha mnie, tak jak rosę kocha kwiat? Ja właśnie ciebie kocham tak! Kocham tak ciebie jak nikt Kocham, jak ptak kocha świat. Tak, jak kwiat kocha rosę, tak my kochamy się./X2 II Kocha - kto kocha mnie? Kocha - kto ze mną być chce? A gdyby tak jeszcze raz spotkać się? Kto kocha mnie, ten mi powie o tym sam - to właśnie ty odpowiedź znasz. Kocha, jak noc kocha dzień. kocha, jak las kocha cień. Tak, jak wiatr kocha liście - tak my kochamy się./X2 "Kto umie tęsknić"I Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie, dwie bliźniacze siostry odwiedziły mnie, a z tych tęsknot jedna twoja, a ta druga była moja, z tęsknotami jest bezpieczniej, gdy są Kiedyś ze mną także były po sam brzask nierozłączne, jakby przykład brały z nas. Przypomniały mi tej nocy, o czym dawno przecież wiem, że kocha ten, kto poznał Kto umie tęsknić ma bogatsze sny, kto umie tęsknić tak jak ja i ty. Ten posiadł miłość najprawdziwszą z wszystkich jakie są - zatęsknij raz, a poznasz Dwie tęsknoty zaginęły w jasnym dniu, gdy następnej nocy znów je ujrzę tu. Wtedy ja opowiem o tym, że widziałem dwie tęsknoty, jedną moją, drugą twoją z mego Może słońce ich nie spłoszy chociaż raz i na dni promienne pozostaną w nas, aby przypominać o tym, o czym każde z nas już wie, że kocha ten, kto poznał Kto umie tęsknić ma bogatsze sny...I Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie...II Kiedyś ze mną także były po sam brzask..."Może szukam tak jak ty"I A kiedy dni takie same są i każdy z nich dłuży się jak noc. Każdy sen jest krańcem podróży, żyjesz z dnia na dzień w krainie iluzji, gdy samotność przeszywa na wskroś, jeszcze dzisiaj, dzisiaj...REF: Szukaj mnie, szukaj mnie, by los odmienić zły. Szukaj mnie - może szukam tak jak I kiedy świat się zamyka na klucz, a na butach masz pył setek dróg i myślisz, że zły los z ciebie drwi. Kto ma wszystko - ten nie ma nic. Może jestem tuż jeszcze dzisiaj, dzisiaj...REF: Szukaj mnie, szukaj mnie, by los odmienić zły, może szukam tak jak ty. Szukaj mnie, by los odmienić zły. Szukaj mnie - może szukam tak jak Może takich jak ty wielu jest, przed sobą boisz przyznać się. A gdybyś był na świecie sam - jak ja te myśli dobrze znam. Może szukam jak ty gdzieś. jeszcze dzisiaj, dzisiaj...REF: Szukaj mnie, by los odmienić zły. Szukaj mnie - może szukam tak jak ty. Szukaj mnie, szukaj mnie, by los odmienić zły. Szukaj mnie - może szukam tak jak ty. "Mój każdy dzień jest twoim dniem"I Ziemia się zieleni nam i słońce idzie drogą. Na początku i u kresu dnia - wszędzie chcę być z Bielą się południa nam, mrocznieję wciąż północe. Nienazwany jeszcze mamy świat - ścieżki i Mój każdy dzień jest Twoim dniem, chcę z Tobą gdzieś przed siebie biec. Codziennie żyć na nowo i od nowa. Gorące serce z sobą nieść, przyjaciół najwierniejszych mieć, bez przerwy gubić drogę i znajdować. Chcę wierzyć w każde z dobrych słów, przegrywać i wygrywać znów. Na jedną kartę stawiać, palić mosty. Do nieznajomych pukać bram i kiedy zechcę ruszać tam, gdzie oczy Idzie noc z odległych pól, zapada pod drzewami. Jeszcze tyle wymyślimy ról, których nie Nowy dzień otwiera się, dojrzewa kłos nad ranem. To, co dobre na pamiątkę weź - wszystko jest przed Mój każdy dzień jest Twoim dniem…/X2 "Na ciebie czekam lwie"I Na Ciebie czekam o północy, dla Ciebie całą wiodę grę, więc zajrzyj proszę w moje oczy, do tańca zaraz poproś Do stołu zbliż się w uniesieniu, to dla nas już orkiestra gra. Chcę moje serce oddać temu, kto będzie miał postawę Z Tobą tylko pragnę tańczyć stale, bo przy Tobie dżungli czuję zew. Dziś wygrałam wielkie polowanie - idzie przy mnie oswojony lew. Grzywą rzuca, pięknie się uśmiecha, tu o przyszłość idzie właśnie gra. Do Urzędu Stanu Cywilnego zaprowadzić muszę tego Na Ciebie czekam o północy, na parkiet patrzę jak we śnie. Więc zbliż się w końcu mądry, złoty, otwórz przede mną serce A kiedy przyjdzie jasny ranek już nie uciekniesz z mego snu. Pazury będą spiłowane i pozostaniesz ze mną Z Tobą tylko pragnę tańczyć stale..."Na pół gwizdka nie ma co żyć"Ref: Na pół gwizdka nie ma co żyć, na pół gwizdka nie ma co żyć. Fart jest blisko - mocno go chwyć, na pół gwizdka nie ma co żyć, więc na maksymalny układ śmiało idź!I Stając oko w oko, stając oko w oko ze swym życiem skoro świt (skoro świt)! Przymierz się wysoko, przymierz się wysoko, żeby ci nie było wstyd (było wstyd)!II Choć przez parę godzin, choć przez parę godzin niech ci o coś chodzi, niech ci o coś chodzi! Niechaj świat zdumiony bardziej podziwia cię!Ref: Na pół gwizdka nie ma co żyć...III Po co bez powodu, po co bez powodu trwożnym szeptem mówić "pas"? Jesteś już do przodu, jesteś już do przodu, gdy pomyślisz tak choć Chęci swe uparte, chęci swe uparte rzuć na jedną kartę, rzuć na jedną kartę. Tylko takie życie warte, warte coś jest!REF: Na pół gwizdka nie ma co żyć...V A gdy przyjdzie przegrać i gdy swe przegrane wspomnisz w najczarniejszej z chwil. Pomyśl, że przynajmniej w tym, co było grane - miałeś fason, miałeś styl. VI I znów startuj ostro, suń do celu prosto! Z życiem oko w oko - przymierz się wysoko! A przekorne szczęście poko - pokocha cię!REF: Na pół gwizdka nie ma co żyć..."Nastanie dzień"REF: Nastanie dzień jak w dobrym śnie i z rannym brzaskiem odsłoni świat przebudzony. Rozproszy noc, odprawi nów - popatrz tobie i mnie słońce uśmiechy śle, pozdrowienia już Przywołam słońce jasne, gorące. Wiatrem dni młodych blaskiem Pozdrawiam drzewa, niebo i ptaki i zieleń pól. Każdym świtem bez chmur, brzaskiem ranka bez Nastanie dzień radości świt. Dla naszych cierpliwych marzeń, słonecznych spojrzeń. Nastanie dzień nie tylko nam - popatrz tobie i mnie słońce uśmiechy śle, pozdrowienia nam Nastanie dzień.../X2"Nie chcę z tobą być"Ja nie chcę z tobą być(więc odejdź stąd) nie, nie, nie chcę z tobą być(więc odejdź stąd).I Chcę zapomnieć twoje ręce, które były bliskie tak. Chcę zapomnieć twoje usta, chociaż śniły mi się wciąż i o to jedno proszę cię, żebyś natychmiast odszedł stąd. Proszę cię (proszę cię) odejdź stąd - ja nie chcę z tobą być!REF: Więc mówię dzisiaj, jutro bye boy tutaj, więc mówię dzisiaj, jutro nie chcę z tobą być(więc odejdź stąd) nie, nie, nie chcę z tobą być(więc odejdź stąd).II Nie chcę kwiatów, podarunków, nie chcę słuchać twych czułych słów. I nie chcę szczęścia i miłości, nie chcę nic od ciebie już, lecz bardzo proszę nie zabieraj wspomnienia, bo szczęście było w nas, było tak (było tak). Teraz już - ja nie chcę z tobą być!REF: Więc mówię dzisiaj, jutro bye boy, tutaj.../ itd. "Niech ziemia tonie w kwiatach"I Jest tylu nas, a w naszych rękach świat. Słońce niech kwitnie w dłoniach, a ziemia tonie w Jest tyle szczęścia, jest tyle piękna w nas. Za to, co dała nam - niech ziemia tonie w Piękny, dobry świat niech zakwitnie słońcem. Niech ziemia tonie w Jest tylu nas, ku słońcu wznieśmy świat. Ciemność niech już nie wraca, niech ziemia tonie w Potęga świata w milionach naszych serc. Prawdą niech będzie sen, niech ziemia tonie w Piękny, dobry świat...V Jest tylu nas, zapalmy milion słońc. Piękno niech świat ochrania, niech ziemia tonie w Tańcz ziemio nasza - szczęśliwych na to stać. Słonce niech krzyczy świat, niech ziemia tonie w Piękny, dobry świat...Piękny, dobry światniech zakwitnie słońcem,niech w kwiatach tonie kwiatach świat!"Nocne myśli"I Dziś rano wrzuciłam do skrzynki pocztowej moje nocne myśli w kopercie różowej. Pojadą do ciebie żelazną koleją i może się w drodze Nocne myśli, jak ćmy - nietoperze, też mi przyślij, jak ja - na papierze. Nocne myśli zamienią się w złote, gdy mi o tym napiszesz, co A listy, jak ludzie w dalekiej podróży będą opowiadać, plotkować, bajdurzyć. Będą przy tym głośno kartkami szeleścić - ten dobre, a ten ma złe Nocne myśli, jak ćmy - nietoperze...III Mój liścik różowy, nieśmiało skulony na pewno ni słowa nikomu nie powie, bo w nim nocne myśli skreślone naprędce: "kocham, kocham" - nic Nocne myśli, jak ćmy - nietoperze.../X2 "Noc tańczy, noc śpiewa" I Spójrz, gwiazdą na niebie jest polna stokrotka, a księżyc wędruje, bo chce się z nią spotkać i wiatr z rosochatą wierzbą się czuli, ty też się możesz przytulić. REF: Noc tańczy, noc śpiewa i gwiazdy też nucą. Dookoła miłosny świat słychać, ty jeden wciąż milczysz tak jakoś wymownie i wzdychasz, i wzdychasz, i wzdychasz! La, la, la, la, la... Ty jeden wciąż milczysz tak jakoś wymownie i wzdychasz, i wzdychasz, i wzdychasz! II Spójrz, malwa pod chatą za krzakiem się chowa, bo księżyc swawolny znów chciał ją całować i ja z nieśmiałością myślę też o tym - mam na całusa ochotę. REF: Noc tańczy, noc śpiewa... La, la, la, la, la... Ty jeden wciąż milczysz tak jakoś wymownie i wzdychasz, i wzdychasz, i wzdychasz! La, la, la, la, la... "Odkąd się pamięta"I To miłość całkiem wyjątkowa, gdy tyle innych mija. Ta jedna w sercu się zachowa, choćbyś miał żyć nawet sto To miłość całkiem wyjątkowa z dniem każdym się rozwija. Choć lata płyną jest jak nowa, gdy inne zdradziły Wszędzie jest, w zwykłych dniach i od święta. W ciszy pól, w szumie traw ona jedna. W naszych snach, brzmieniu słów odkąd się pamięta. Tej ziemi głód wczoraj, dziś. W troskach Twych zawsze już zapamiętaj. Wszędzie jest, w zwykłych dniach niepowszednia. W mowie Twej, wierna nam odkąd się pamięta. Ona jedna, bo myśmy stąd, bo tu nasz To miłość całkiem wyjątkowa, gdy tyle innych mija. Ta jedna w sercu się zachowa, choćbyś miał żyć nawet sto To miłość całkiem wyjątkowa z dniem każdym się rozwija. Choć lata płyną jest jak nowa, gdy inne zdradziły Wszędzie jest, w zwykłych dniach...Bo tu nasz dom!"Panna na wydaniu" I Ja ci wiosnę prawdziwą napiszę - potarganą, bosą i po deszczu. Ze skakanką, z niesfornym kosmykiem. Bezmyślnego trzpiota nie na miejscu. REF: Białą suknię rozpostarła wiatrami po krajach. Odurzyła młode serca w lubczykach i majach. "Mamy wiosnę!" - zanuciła w tiul udrapowana i świergocąc przetańczyła - panna na wydaniu. II Ja ci wiosnę prawdziwą napiszę - roześmianą, z dwoma dołeczkami. Roztańczoną pętelkę z guzikiem w butonierce żółtej z lakierkami."Pędzą białe konie chmur"I Już dzień idzie, słońcem płonie świt, już wstają siwe mgły. W lustro wody nie spogląda nikt - tu tylko ja i Popatrz niebu prosto w twarz, tam gdzie płynie żagiel nasz. Tam gra nam wiatr, śpiewa swobodny Pędzą białe konie chmur, aż po nieba kres. Pędzą białe konie chmur - pędźmy z nimi Już się budzi mroku szara ćma, opadły znowu mgły. W oczach naszych gasną barwy dnia - już las zmęczony Popatrz nocy prosto w twarz i zapytaj jednej z gwiazd czy zna nasz los. Popatrz przed siebie wprost!Ref: Pędzą białe konie chmur, giną w dali gdzieś. Pędzą białe konie chmur, aż po nocy kres... /X4"Płynęliśmy zachwytem"I Płynęliśmy w daleką podróż statkiem, nie istniejącym statkiem, bo z marzenia. Płynęliśmy oceanami aż do sił ostatka, że aż się zataczała z nami cała I przeganialiśmy ogromne białe mewy, nie istniejące przecież, bo z marzenia. Wiatr ponad nami zachwyt wiatru śpiewał, a słońce stało w kolorowych Kąpaliśmy się w rozplecionym deszczu i był to zawsze tylko deszcz zachwytu. Ten deszcz nie padał, bo nie istniał jeszcze, jak okiem sięgnąć, nie było tu Sypialiśmy tam w chmurach i w owocach, i naokoło była tylko ciemność. Płynęliśmy nie dokądś, nie dokądś ani po coś. Nie cel był ważny, lecz że byłeś ze Krzyknęłam wtedy, by się świat zatrzymał, by nie minęło wszystko to, co było i świat od tamtej chwili już nie mija, i tak wygląda pewnie każda Płynęliśmy w daleką podróż statkiem, Nie istniejącym statkiem, bo z marzenia. Płynęliśmy zachwytem aż do sił ostatka, aż się pod nami zataczała ziemia."Po tamtej stronie marzeń"I Po tamtej stronie marzeń mam swój prywatny raj, a w nim na co dzień jest wszystko naj, naj, Wciąż głaszcze mnie twój wzrok, słowiki robią tuż i znosisz mi co dzień rozogniony bukiet Nie płacze deszczem świat, nie wzdycha tam też wiatr, jest wciąż błogo, bo marzenia wszystko mogą, ale kiedy do tego nie czuć, że czegoś brak, jest coś nie Każdy z nas był nie raz po tamtej stronie swych marzeń. Dopóki bieg wydarzeń nie wołał: wracać czas!IV Po tamtej stronie marzeń pod górkę nie ma dróg, dla wszystkich jest ten sam niewysoki Wiatr w oczy nie chce wiać, na wszystko wszystkich stać, nikt w niczym nie ma luk, nie zna słów: och, gdyby móc!VI Nieznany jest tam stres, łut szczęścia jest na gest, jest wciąż błogo, bo marzenia wszystko mogą, ale kiedy do tego nie czuć, że czegoś brak, jest coś nie da ram da ra da ram...REF: Każdy z nas był nie raz...IV Po tamtej stronie marzeń...V Wiatr w oczy nie chce wiać...VI Nieznany jest tam stres... "Pozwolił nam los"I Tylko ciebie mam - to miło, że tak jest. Ktoś nie mógł być już sam do swego celu Nie rozstaniemy się - to najpiękniejsza z prawd. Więc uwierz sercu, gdy ci daje znak...REF: Jeszcze raz pozwolił los dwojgu ludziom spotkać się. Łaskawy los to prawo dał. Znaleźć się, zrozumieć się miał sto innych dla nas szans, lecz dał największą - ufał nam. Łaskawy los, szczęśliwy los, szczęśliwy Lubię dłonie twe i uśmiech, i twój wzrok. I co czujesz wiem, i tak mnie wzrusza Jest tyle ciepła w nas i dobre chwile są, A serca nasze powtarzają wciąż...REF: Jeszcze raz pozwolił los...Łaskawy los, szczęśliwy los,szczęśliwy los..."Prolog" I Bywają spotkania na dobre i złe, spotkania na tak i spotkania na nie. Bywają spotkania i takie, i takie, człowieka z człowiekiem, dziewczyny z chłopakiem. II Przelotne jak wiatr, ostatnie i pierwsze, i wielkie jak świat, małe jak wiersze. Spotkania o zmierzchu, spotkania o świcie, spotkania u progu, spotkania na szczycie. A dzisiaj spotkanie, panowie i panie, choć na to być może wygląda z pozoru - nie ze mną, nie, nie ze mną, nie ze mną, lecz z gwiazdą wieczoru... REF: Spotkamy się dzisiaj pod gwiazdą wieczoru i któż się domyślał takiego splendoru? I któż się spodziewał, że tu między nami jest studio, jak niebo, usiane gwiazdami? Więc zanim rozdzielą nam kawkę i ciasto, nim pary w fotelach przytulą się ciasno - spotkamy się z gwiazda, spotkamy się z gwiazdą, spotkamy się dzisiaj z gwiazdą... III Kto patrzy w gwiazdy - wszystko wie, jak w czarodziejskiej kuli, szkle. Księżyca odbiory w mławicach opuszczonych czyta. Ten łatwo pozna w tłumie gwiazd tę, która zboczy z wiecznych tras. IV I z własnej mlecznej drogi tu w nasze skromne progi zawita. Ten całą prawdę zna i wie, że to nie ja, że to nie ja, że to nie ja... REF: Spotkany się dzisiaj pod gwiazdą wieczoru... V Bywają wieczory pachnące jak kwiat, wieczory jak dziś i wieczory sprzed lat. Bywają, bywają wieczory z księżycem, gdy srebrne są wszystkie najmniejsze ulice. VI Sny ciche jak kot i śpiewne jak koncert, są chłodne i są jak płomień gorące. Wieczory pod lipą, wieczory na ławce i te kawalerskie, i te zapoznawcze. A dzisiaj spotkanie, nim wieczór nastanie, choć na to być może wygląda z pozoru - nie ze mną, nie ze mną, nie ze mną, lecz z gwiazdą wieczoru. REF: Spotkany się dzisiaj pod gwiazdą wieczoru... Spotkamy się dzisiaj z gwiazdą!"Razem z tobą"REF: Niech nie wie nikt, że zbliży nas serc wspólny rytm i oczu Razem z tobą chcę iść pod rękę w świat. Razem z tobą chcę gonić letni Nie mam żadnych próśb prócz tej niewielkiej, by razem z tobą już płynęły moje A więc wołam cię, a więc wzywam cię. Przybliż do mnie dzień, w którym zjawisz Razem z tobą chcę oglądać słońca wschód, razem z tobą chcę odnaleźć szczęścia Niech nie wie nikt...V Razem z tobą chcę w świat pod rękę iść. Razem z tobą chcę głośno śmiać się Razem z tobą chcę mieć nawet trochę trosk. Razem z tobą chcę swój złączyć los."Ratuj się, kto może" I Kiedy najpiękniej słońce świeci to nagle wszędzie pełno dziewczyn i wtedy armia, wtedy armia może się rozlecieć. REF: Więc ratuj się, kto może - uciekaj na okręt lub w powietrze, bo wróg się zbliża, wróg się zbliża śliczny niebezpiecznie! Już padł Kazimierz i Stanisław, który przysięgał, że nie padnie. Już ledwie, ledwie Jan się trzyma, a serce miał żelazne. II W koszarach popłoch, płacz serdeczny nikt nie wychodzi na przepustkę, bo panna Ewa, panna Ewa ma jak magnes usta. REF: Więc ratuj się, kto może... III W koszarach trwoga i niepewność, wszyscy wpatrzeni są w telefon, bo panna Ewa, panna Ewa ma dziś ostatecznie oznajmić, kogo do "niewoli" bierze. REF: Więc ratuj się, kto może... "Rewolucja francuska"I Niedługo tak świętować będzie lud - tryumfu policzone już godziny. Jak dziecko znowu ustępuje król przed małą piąstką Marii I tak przez Austryjaczkę zdradza nas - uciekać z Francji król nasz chce, niestety. W jej małej główce powstał wielki plan, w przebraniu przemykają do tak przez Austryjaczkę zdradza nas...REF: Królowa wciska bat w spoconą Jego Majestatu dłoń, sama drżąc się tuli doń, lecz przecie nie ukryje ich przebranie ani ciemna nocy Królowa wciska bat w spoconą..."Słońce za mną chodzi"(Słońce, słońce)I Jak się czujesz na tej chmurze, w której cię spowija tren. Ja po ciebie tam nie pójdę, choćby nawet padał Wicher chmurze rękę poda i ogniste rzucą skry. Zejdź z tej chmury, bo cię szkoda, ja coś wyznam ci:REF: Słońce za mną chodzi, słońce ze mną chodzi, jeśli mi zazdrościsz - aurę zmień. Słońce za mną chodzi, słońce ze mną chodzi, możesz także chodzić cały dzień.(Słońce)III Pojaśniało na tej chmurze, światło wnika w szary tiul. Nie zabawisz tam już dłużej - znikną wszelkie ślady Choćby afro były tkane, zawsze je wyzłoci blask. Byle tylko raz odnaleźć swój słoneczny szlak.(Słońce za mną chodzi)REF: Słonce za mną chodzi.../X2 "Słoń to wielka frajda"I Daleko gdzie rzeka i las, gdzie mała na mapie kropeczka. Tam nasze wesołe miasteczko, strzelawce, huśtawki, kolejki, zabawki, beczki, lampiony, a w cyrku słoń:Ref: Dla dzieciaków taki słoń to wielka frajda i dlatego podskakują, wykrzykują, namawiają, podziwiają i biegają, a on trąbi czasami, wachluje uszami, tupie nogami, śmieje się słoń. Dla dzieciaków taki słoń to wielka frajda i dlatego wypatrują, nawołują, oglądają, podziwiają i biegają, a on trąbi czasami, wachluje uszami, tupie nogami, bawi się z nami: I jeśli się uda choć raz odwiedzić Wam nasze miasteczko - powrócą jak w starej bajeczce strzelawce, huśtawki, kolejki, zabawki, beczki, lampiony, a w cyrku słoń:Ref: Dla dzieciaków taki słoń to wielka frajda… A on trąbi czasami, wachluje uszami, tupie nogami, bawi się z dzieciaków taki słoń to wielka frajdai dlatego wypatrują, nawołują, oglądają, podziwiają i biegają,a on trąbi czasami, wachluje uszami, tupie nogami, bawi się z nami: słoń,a on trąbi czasami, wachluje uszami, tupie nogami, bawi się z nami: słoń!"Sprytna Marysia"I Schowało się słońce za Jaśkową chatę. Noc już idzie miedzą, sypnie w oczy Ptaki już posnęły, cisza jest w kurniku tylko u Marysi światło w Do snu jej nieskoro, choć warkocze splata. Chciałaby we dwoje, a tu brak Wzięła lustereczko i po niebie świeci. Może jakiś lotnik do niej z góry la, la, la, la...V Zachodzi słoneczko niby złoty puchar. Jasiek na przepustce w okiennice Zasnął w budzie burek i w kurniku cicho. Zgasiła Marysia światło w W stłuczonym lusterku, nie widać lotnika, zaplątany w sidła czarny baran A nasza Marysia rozpoczęła akcję - oszczędzanie światła z plutonowym la, la, la, la... "Stay with your wife"I I can’t refuse Whenever I can hear the band strike a tune If there’s a chance for a dance I am free. I can’t refuse When I say worldly savor words through the room Then I can join in the crowd All by But don’t tell me that you’ll be my lover I’m only here for fun – stay with your wife! Please, don’t tell me that you never loved her And take my good advice – stay with your wife!II I’ll change your mind babe - Don’t even try! I’ll make you mine babe - Stay with your wife! And say goodbye Don’t deny that he’s a say that I look that special wayBut that talk won’t get you anywhere. "Śpij maleńka spokojnie"I Śpij maleńka spokojnie, o nic się nie lękaj. Wiatr Ci śpiewa za oknem i warszawska Wsłuchaj się moja mała w te legendy i baśnie, a noc Cię ukołysze i spokojnie Słyszysz to szepcząc Wisła królowa opowiada historię Krakowa. Mądra, sprawiedliwa, piękna i wspaniała. Na jej brzegach Polska się zrastała, a teraz ten kraj cały dumnie bale toczy, dalej bacznie czuwa, abyś mogła spać w Śpij maleńka spokojnie o nic się nie lękaj. Wiatr Ci śpiewa za oknem i warszawska Zboża szumią już złote i czerwone maki. I mazowieckie wierzby, i wiosenne Słyszysz ten tęten? To woje wracają. Muszą konie napoić, ciągle czasu nie mają. Słychać już zewsząd starą pieśń zwycięstwa, pieśń miłości do kraju i męstwa. Ta pieśń drga w naszych sercach w cieple i pokoju. Wiem maleńka moja, że już ty się nie boisz."Tak blisko nas"I Wezmę pejzaż niewysłanych nigdy kart, ślad na piasku, czerń asfaltu, strumień aut. Niedojrzałe słoneczniki, odgłos rozmów, szmer muzyki, pierwszych jabłek cierpki jeszcze Dodam może jedno zdjęcie, jakiś wiersz, dotyk dłoni, pamięć paru chwil i miejsc. Bagaż przyznasz byle jaki, nie za duży - nie bogaty, lecz dość łatwo będzie mi go Tak blisko nas przeszła miłość - niemiłość w jasnym tle. Dobrze widać ją było, ale ty nie umiałeś się zdobyć na przyjazny gest. Tak blisko nas przepłynęła półcieniem w pustym szkle, zatańczyła płomieniem - skrzypnął żwir i zniknęła nam z oczu Wezmę pejzaż podawany z rąk do rąk, dobrze znany każdy rąbek, każdy kąt. Kawiarniane morza zdarzeń, czarno - białe jachty marzeń i jaskółek szybki, pewny Lecz czy złożę te odpryski, drobne szkła obraz, który znów ożyje pełnią dnia. Inna świata dziś uroda, inną twarz odbija woda, ty nie jesteś sobą ani Tak blisko nas...Na, na, na, na, na...REF: Tak blisko nas przepłynęła półcieniem... "Twarze dnia"REF: Wiem o czym szumi las pod dachem gwiazd, wiem komu śpiewa wiosenny ptak, gdy słońce zbudzi już nas. Wiem co przyniesie los, gdy kocha ktoś, wiem jakie barwy ma pierwszy świt, gdy już nie szuka nas Świat odmienia twarze dnia, gdy przekwitnie nocy kwiat i kończy się Wiem o czym szumi las...II Noc odmienia twarze snu, gdy zamilkną dźwięki strun i nie ma cię o czym szumi las pod dachem gwiazd,Wiem komu śpiewa wiosenny ptak,Gdy słońce zbudzi już nas."Witaj mi"I Witaj mi - tak wiele nazw dla ciebie mam. Witaj mi (witaj mi) - już widać tak pisane było To będzie miłość, to będzie miłość, jakiej nie miał chyba nikt. To będzie cisza, to będzie cisza taka jasna, jak powietrze, kiedy wstaje świt, więc już witaj mi, witaj mi. (Witaj mi, witaj mi).Na, na, na, na, na...II Witaj mi - wśród moich spraw, wśród moich dróg. Witaj mi (witaj mi) - choć jeszcze ciebie przy mnie nie ma To będzie miłość, to będzie miłość, jakiej nie miał chyba nikt. I będzie wszystko, i będzie wszystko, co wymarzyć sobie można, co się tylko śni, więc już - witaj mi, witaj mi. (Witaj mi, witaj mi, witaj mi).Na, na, na, na, na..."Zabijasz mnie swoją piosenką"REF: Życie się stało udręką przez twą piosenkę sprzed lat. Pójdę do piekła z piosenką, z twoją piosenką do piekła. Ona jest we mnie i ze mną, pójdę do piekła, pójdę z Słyszę ją wciąż i wszędzie, jest ze mną nawet w snach i gra i łka wspomnieniem niedobra, smutna, zła. Zagłusza sobą wszystko, przysłania cały Życie się stało udręką...II Przez złą piosenkę wreszcie sama się stałam zła i nigdy się nie zmienię piosenka będzie mną. Zagłuszy we mnie wszystko, wszystko się zmieni w Życie się stało udręką...III Po szybach deszcz nią dudni, nocą ją gwiżdże wiatr i nawet słońce śpiewa, i nawet księżyc gra. Zagłusza sobą wszystko, przysłania cały Życie się stało udręką... /X2IV I tak życie już jest jedną udręką i grą. Pójdę do piekła z piosenką, z twoją piosenką do piekła. Ona jest we mnie i ze mną pójdę do piekła, pójdę z nią."Zamiast słuchać bajek" I Zamiast słuchać bajek mówionych wieczorem - chodź ze mną tą dróżką, co biegnie pod borem. II Zaprowadzę ciebie do takiego miasta, gdzie są domy z cukru, a ulice z ciasta. III Zaprowadzę ciebie do takiej księżniczki, co ma własny zamek i złote trzewiczki. IV Jeśli będziesz grzeczny, przed zamkiem na błoniu pozwoli ci jeździć na prawdziwym koniu. V Zaprowadzę ciebie w taki kraj daleki, gdzie mlekiem i miodem płyną wszystkie rzeki. Zamiast słuchać bajek mówionych wieczorem -chodź ze mną tą dróżką, co biegnie pod borem."Za nami barwy lata"I Ptaki jeszcze nie w odlocie, wrzosy jeszcze nie w czerwieni, słońce jeszcze nie w odwrocie, sady jeszcze nie w Świerszcze jeszcze nie za piecem i jałowiec nie w ognisku. Dnia ubywa coraz więcej, coraz prędzej mija Już za nami barwy lata - coraz rzadziej myślisz o mnie. Już za nami barwy lata - pora wspomnień. Już za nami barwy lata - coraz rzadziej myślisz o mnie. Już za nami barwy lata - pora Czy ta droga, która wraca w czas, co minął w smugę cienia. Wiem, że chcesz powiedzieć "żegnaj", ale mówisz "do widzenia".IV Świerszcze jeszcze nie za piecem i jałowiec nie w ognisku. Dnia ubywa coraz więcej, coraz prędzej mija Już za nami barwy lata...Ptaki jeszcze nie w odlocie,wrzosy jeszcze nie w jeszcze nie w odwrocie,sady jeszcze nie w jesieni..."Zbieraj się"REF: Przestań już męczyć mnie. Czemu głowę mi zawracasz, czego chcesz? Mówię "nie", "nie, nie, nie". Daj mi spokój, do widzenia zbieraj się! Mówisz, że kochasz mnie, to jest śmiechu warte, przecież dobrze wiesz. Ty i ja nie, nie, nie! Daj mi spokój, do widzenia zbieraj się!I Chcesz się ze mną żenić, a cóż ty możesz mi dać? Prawdziwych mężczyzn tylu wokół, tylko brać. Nic nie umiesz, nic nie robisz, nie masz nic. Za takiego za mąż wyjść trzeba głupią Przestań już męczyć mnie...II Jest wielu takich co mi sypną złotem do stóp, śmieszna przy nich twoja miłość aż po grób. Wielkie serce, mały portfel, przyznaj mi - za takiego za mąż wyjść trzeba głupią Przestań już męczyć mnie...IV Ile można Ci razy powtarzać "nie"? Nie! Rozumiesz? Nie chcę, nie potrzebuję twojej miłości. Jest tysiące innych z forsą, mieszkaniem, samochodem, a ty co? Gadasz, gadasz, gadasz o miłości. Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie mogę żyć mimo wszystko bez Ciebie... Przestań już męczyć mnie i tak będę kochać Ciebie, chcesz czy nie."Zgubiłam klucz do nieba"I Jeszcze tańczy cień, nie ruszona stygnie kawa. Jeszcze świat za szkłem kolorowy jest jak Jeszcze skrzypią drzwi i telefon czasem dzwoni. Nie czytany list, tak jak monet garść, twarze w Zgubiłam klucz do nieba pośród ludzi w środku dnia i rozbiły się kolorowe szkła. Zgubiłam klucz do nieba nieważne gdzie i jak. Z Tobą zerwę się jak do lotu ptak!III Jeszcze spieszę się i do domu wracam wcześniej. Jeszcze wierzę, że drzwi otworzysz i nagle Liczę krótkie dni - mogę tak już żyć od biedy. Spójrz, to nowy film - pewnie kupię znów dwa Zgubiłam klucz do nieba...Zgubiłam klucz do niebapośród ludzi w środku dniai rozbiły się kolorowe klucz do niebanieważne gdzie i Tobą znajdę go i na piekła dnie!!!"Zmierzch i świt"I Nadchodzi wieczór - już bledną światła dnia. Nadchodzi wieczór - spełnienie pragnień I właśnie o tej porze przy muzyce gwiazd możemy znaleźć siebie w Już wschodzi słońce - z ciemnością toczy spór. W jego promieniach zamiera marzeń I właśnie o tej porze, gdy już nie ma snów. Jesteśmy w tłumie sami właśnie o tej porzeprzy muzyce gwiazd...II Już wschodzi słońce...REF: I właśnie o tej porze, gdy już nie ma snów... "Zobaczyliśmy się nagle"I Zobaczyliśmy się nagle na zabawie w tłumie par. Pan opuścił swoją damę, a ja w lustrze skryłam I stanąłeś zaraz za mną - gwar zabawy jakby zgasł. i prosiłeś, gdy zagrają: to zatańczmy chociaż Idziesz do mnie roześmiany z białą różą, środkiem sali i nic nie wiesz miły panie, że to róża na la, la, la...III Zobaczyliśmy się nagle - tak zupełnie aż do dna. W pustym lustrze ptak bezradny, a tuż obok jastrząb I mówiłeś, stojąc za mną, bardzo ładny miałeś głos, że cię całe oczy palą, jakby w głowie płoną Idziesz do mnie roześmiany...V Trzeba uciec miły panie, uciec prędko zmylić ślad. Moje oczy też mnie palą - każde słowo rośnie w Trzeba odejść miły panie, zanim powiesz, że ci żal, a ta róża na rozstanie będzie pachnieć, będzie szaleć,VII będzie bielą oczy rwać i nic więcej nie zostanie, tylko gór schowany ładnie, biały la, la, la..."Zostałeś sam" I Śpiew gitary strun - już straciłeś grunt. Niech uśmiechu błysk rozjaśni smutek takich chwil. REF: Wszystko ci wolno, jeśli tylko chcesz. Możesz przemoknąć, kiedy pada deszcz. Obeschnąć potem, gdy słoneczko lśni - to wszystko wolno ci. Wszystko ci wolno, jeśli lubisz świat, jeśli masz zdolność wybaczania wad. Wolno ci śpiewać, tańczyć, nawet śnić - to wszystko wolno ci. II Jęk - gitara gra. Lęk - zostałeś sam. Idź - nie jest tak źle, bo przecież wiesz, przecież wiesz... REF: Wszystko ci wolno, kiedy umiesz żyć. Na swoją drogę śmiało wyjdź i idź. Nie żałuj nigdy utraconych dni - to wszystko wolno ci. Wszystko ci wolno, więc się życiem ciesz. Naucz się moknąć, kiedy pada deszcz i witać słońce, gdy na niebie lśni - to wszystko wolno ci. Komentarze Brak komentarzy. Dodaj komentarz Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. PonWtŚrCzwPiSoNie 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 O mojej stronie Anna Jantar - Bursztynowa Dziewczyna. "Ta płyta, chociaż już zdarta, jeszcze gra..." Strona poświęcona wybitnej Piosenkarce, jaką była i jest Anna Jantar.
Anna Jantar (†30 l.) 14 marca 1980 r. wsiadła w Nowym Jorku na pokład samolotu lecącego do Polski. Lot zakończył się katastrofą. Nie tylko bliscy pamiętają o gwieździe.
Życiorys Anny Jantar Anna Maria Szmeterling (Jantar) urodziła się w 1950 roku w Poznaniu. Już od najmłodszych lat przejawiała talent muzyczny. Jako 4-latka uczęszczała do przedszkola muzycznego przy Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Poznaniu, a następnie ukończyła podstawową szkołę muzyczną gdzie uczyła się podstaw gry na fortepianie. Niewątpliwy talent umożliwił 12-letniej artystce wygranie konkursu pianistycznego dla szkól podstawowych i średnich w Filharmonii Poznańskiej. Pod koniec lat 60 tych zdała egzamin do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, ale nie została do niej przyjęta z powodu braku miejsc. W roku 1969 roku została wokalistką zespołu Waganci, w którym poznała swojego przyszłego męża, Jana Kukulskiego. Lata 70-te to pasmo sukcesów młodej piosenkarki. Pod pseudonimem Jantar zaczyna swoją karierę solową, za którą otrzymała wiele wyróżnień i nagród. Zaowocowało to współpracą z ówczesnymi gwiazdami polskiej estrady taki jak: Zbigniew Hołdys, Stanisław Sojka, a także z Budka Suflera i Perfect. Zginęła w katastrofie lotniczej w 1980 roku. Ciekawostki o Annie JantarImię otrzymała po swojej babce od strony ojca (Anna Szmeterling, później Sawicka), która była osobą wszechstronnie uzdolnioną. ~gośćZginęła w słynnej katastrofie lotniczej na Okęciu. W 1980 roku Ił-62 linii LOT lecący z Nowego Jorku rozbił się na Okęciu. Oprócz niej zginęło m. in. 22 amerykańskich bokserów lecących do Polski na zawody. ~gośćUwielbiała festiwale. Uważała, ze trema działa na nią mobilizująco i im bardziej się denerwuje, tym lepiej śpiewa. Nie lubiła śpiewać z playbacku. ~gośćPiosenka „Najtrudniejszy pierwszy krok” powstała w autobusie. Podczas podróży melodię do niej wymyślił Jarosław Kukulski i przez dwie godziny nucili ją sobie, by nie zapomnieć. ~gośćNie lubiła gotować, chociaż bardzo się do tego przykładała. ~gośćJako przykładna żona i matka i wzór do naśladowania przedstawiana była młodym ludziom przez duchowieństwo Kościoła Katolickiego, w pewnym okresie czasu wśród młodych dziewczat zaczeło szerzyc się coś na podobieństwo kultu tej wyjątkowo jasnej i pięknej postaci. ~gość Interesujące ciekawostki o Annie Jantar znaleźć można w książce "Anna Jantar. Bursztynowa Dziewczyna" (wyd. Marginesy). Znani ludzie zmarli młodo Książki o Annie Jantar Bursztynowa Dziewczyna Mariola Pryzwan zł dostawa Zamawiając w księgarni Allegro u większości sprzedawców możesz liczyć na bardzo tanią przesyłkę, a dla posiadaczy konta Smart przesyłka jest darmowa. Pełne nazwisko Anna Maria Kukulska (z domu Szmeterling) Rocznice W roku 2022 przypada:72. rocznica urodzin Anny Jantar42. rocznica śmierci Anny Jantar Cytaty Anny Jantar #1 Pragnę aby przede wszystkim zdobiło mnie, moje serce, które stoi otworem dla wszystkich ludzi. Data urodzenia Anny Jantar 10/06/1950 (sobota) Miejsce urodzenia Anny Jantar Poznań, Polska Data śmierci Anny Jantar 14/03/1980w wieku 29 lat Miejsce śmierci Anny Jantar Warszawa, Polska Przyczyna śmierci w wypadku komunikacyjnym Znak Zodiaku Anny Jantar ♊ Bliźnięta Wasze wspomnienia o Annie Jantar Nadesłane anonimowo: pytanie #1 Tak naprawdę...To ja nigdy Anny nie znałam... Łączy nas różnica ponad 58 lat! Jednak Anna towarzyszy mi od niemal roku. Jest dla mnie niczym rodzina... Zbliżamy się coraz większymi krokami do 40 rocznicy Jej śmierci... Pamiętam, że w biografii Pani Marioli Pryzwan, mama Ani, Pani Halinka opowiadała o tym, że kilka dni przed ostatnim wylotem do Stanów Zjednoczonych, Artystkę zaczepiły Cyganki, poprosiły Ją aby ta, pokazała Im rękę, oczywiście jak to Ona nie potrafiła odmówić. Gdy pokazała rękę. Kobiety spoglądawszy na małą, zadbaną dłoń, powiedziały, że Ania będzie miała bardzo długą linię życia. W dzień wylotu Ania jednocześnie nie chciała jechać do Ameryki, jednak rodzina jest najważniejsza... Annie bardzo zależało na zarobieniu pieniędzy na kosztowną operację wzroku swojej jedynej, ukochanej córeczki Natalki i na dom, daleko od zabieganej Warszawy, tam wraz z mężem mogliby przecież spokojnie skupić się nad pracą muzyczną. Jednak pożegnanie z bliskimi było tak trudne, że kilkakrotnie cofała się by przytulić płaczącą córeczkę; ,,Nie jedź! Mamusiu nie jedź!'' serce Ją bolało gdy widziała rozpłakaną Natalię. W końcu Piosenkarka wzięła na ręcę 3 - letnią dziewczynkę i wyszeptała Jej do uszka; ,,Zdąrzę na Twoje czwarte urodzinki'' później gorący pocałunek w policzek córki, pożegnanie z mężem, mamą i innymi, później Anna kieruję się w stronę samolotu. Pani Halina bierzę trzylatkę na ręcę, spogląda przez szklaną ścianę, a z Jej oczów płyną łzy tęsknoty. Ania patrząc na męża Jarka, córkę i matkę, odrazu zaczyna tęsknić, a z Jej oczu płyną również łzy. A potem na szybko podchodzi do szklanej ściany i pokazuję rękę; ,,Mamo, nie płacz. Widzisz? Mam długą linię życia. Będę długo żyła''. Ania oddalając się, macha do najbliższych, później wchodzi do samolotu i odlatuje... Na początku myślałam, że wróżba Cyganki nie spełniła się... Jednak, teraz wiem o co chodzi. Ta linia nie polegała na bycie fizycznym, tylko na duchowym, bo mimo tylu lat... Ania istnieje w pamięci wielu ludzi. 14 marca 1980, rodzina Ani niecierpliwie czeka na Nią. Mała Natalka spoglądając w niebo, ściskając w rączkach bukiet białych frezij czeka na spotkanie z mamusią z którą nie widziała się ponad 3 miesiące. Jarek, po 2 godzinach czekania niepokoi się... Wraca do domu włączając radio... Spiker podaje błędną Informację, zamiast samolotu, który rozbił się z Nowego Jorku, powiedziano, że samolot z Montrealu rozbił się W Kanadzie. Jarosław odetchnął z ulgą, jednak nie na długo. Nagle do domu Kukulskich puka sąsiadka. Mężczyzna otwiera, a od rozstrzęsionej kobiety słyszy słowa współczucia. Kompozytor nie wie o co chodzi. Tym czasem na lotnisku, dotarła informacja o katastrofie. Panika na całym lotnisku, rozstrzęsiona Pani Halinka z rączek wnuczki wyrywa kwiaty. Dziecko nie wie o co chodzi... Nagle do domu po kilkunastu minutach wchodzi rozpłakana Pani Halinka z informacją, że Ania nie żyję... Ja... Nawet się cieszę, że nie żyłam w dniu 14 marca, bo jakby ta informacja do mnie by dotarła, to nie wiem... Ania jest dla mnie bardzo ważna... I tak będzie do końca... Powiązane biografie Bestsellery Najciekawsze propozycje książkowych biografii i autobiografii z ostatnich tygodni. - biografie i książki Powyższe treści mogą być dowolnie kopiowane i modyfikowane, pod warunkiem podania linku zwrotnego. powstaje z miłości do biografii i tworzenia stron. Reklamy na stronie nie pokrywają nawet kosztów serwera. Dlatego mimo że dokładamy wszelkich starań, by wszystkie dane zawarte na stronie były poprawne, nie wykluczamy możliwości pojawienia się błędów. W takim wypadku prosimy o kontakt. Przydatne linki
Tak też się stało i 15 sierpnia 1970 roku młodzi stanęli na ślubnym kobiercu. Anna Jantar RODZINA: mąż Jarosław Kukulski, córka Natalia Jarosław Kukulski był kompozytorem wielu
Anna Jantar zginęła w katastrofie samolotu Ił-62 Mikołaj Kopernik lecącego z Nowego Jorku do Warszawy 14 marca 1980 roku - 42 lata temu. W wypadku straciło życie 77 pasażerów i 10 członków załogi. Pilot zgłosił awarię zaledwie minutę przed lądowaniem. Wokalistka wracała wówczas z trasy koncertowej w USA. Tak wyglądały jej ostatnie chwile. Do dziś w sieci jest zdjęcie, na którym ostatni raz utrwalono wizerunek mamy Natalii Kukulskiej. Anna Jantar miałaby dziś 71. lat… Tak wyglądało jej życie Ostatnie zdjęcie Anny Jantar Przed śmiercią Anna Jantar przebywała w Stanach Zjednoczonych od kilku miesięcy. Dużo koncertowała, a wolny czas spędzała w towarzystwie muzyka, Adama Glinki. To właśnie on zrobił jej ostatnie pamiątkowe zdjęcie, dzień przed katastrofą. Zobacz: „Ten obraz nie zniknie z mojej pamięci". Oto kulisy katastrofy, w której zginęła Anna Jantar Na ujęciu widzimy wokalistkę w modnym w owym czasie futerku oraz sztruksowych spodniach, trzymającą w dłoniach telefon. Jantar rozmawiała wówczas ze swoją mamą. Mówiła, że wkrótce się zobaczą. Zamieniła też kilka słów ze swoją ukochaną córką, Natalią Kukulską, która kilka dni wcześniej obchodziła czwarte urodziny. Ostatnie zdjęcie Anny Jantar, marzec 1980 rok Fot. Archiwum prywatne Natalii Kukulskiej Ostatnia rozmowa Anny Jantar przed śmiercią W ten sam dzień Anna zgłosiła się do polskiego konsulatu przy Madison Avenue. Chciała w nim przenocować i zaoszczędzić na hotelu. Niestety, wszystkie pokoje gościnne były zajęte, więc dostała miejsce w saloniku. Tam przez kilka godzin rozmawiała z ówczesnym dowódcą ochrony konsulatu, Tadeuszem Gierałtem. Jak donosi Fakt, szczerze mu wyznała, że ubolewa, iż jej córeczka została w Polsce i była bardzo podekscytowana, że już niebawem ją zobaczy. Niestety nigdy do tego nie doszło. Zginęła w drodze powrotnej, zaledwie kilometr od warszawskiego lotniska. Adam Glinka dla wyznał: „Odprowadziłem Anię pod samo wejście. Tak, wtedy to nikomu nie przeszkadzało. Przez szybę oglądaliśmy jeszcze oblodzony samolot LOT-u. Głośno zastanowiłem się, czy to w ogóle doleci. To ruska maszyna, tyle razy latała, to i teraz doleci − twierdziła Ania”. Zobacz także: Natalia Kukulska pokazała, jak świętowała 46. urodziny. Obchodziła je z dala od fleszy Muzyk odniósł się również do plotek, że Jantar tak naprawdę żyje, a jej śmierć została sfingowana: „Pożegnałem się z Anią. Widziałem, jak wchodzi do samolotu. Te kretyńskie plotki, a to, że nie było jej w samolocie, a to, że porwał ją arabski szejk, to absurd. Byłem tam do końca. Samolot wystartował nieco po 21. z ponad dwugodzinnym opóźnieniem. Wróciłem do domu, niczego nie przeczuwając”. Wśród ofiar, oprócz wokalistki, znaleźli się też m. in. członkowie amatorskiej reprezentacji bokserskiej USA oraz studenci wracający z obrad Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Nauk Ekonomicznych i Handlowych. Natalia Kukulska z mamą Fot. Jerzy Plonski / RSW / Forum Wspomnienie Natalii Kukulskiej o mamie Przypomnijmy, że córka Anny Jantar co roku w rocznicę śmierci mamy wspomina ją na swoich mediach społecznościowych. Rok temu pisała tak... „To już "41 14 marców" bez niej. Ta odwrotność cyfr, ta ironia losu, gdy jesteś na szczycie zawodowym i wszystko się zatrzymuje z hukiem... gdy już lądujesz, widzisz swój cel ale jest on brutalnie skreślony na zawsze. Tyle planów, tyle oczekiwań, tyle niepewności w sobie i tak wiele radości na ukojenie tęsknoty po 3 miesiącach nieobecności. Staram się nie wracać do tego często. Nie wyobrażać bo nie sposób przerobić tego sobie. Tak miało być? Może… Wierzę, że w ogólnym życia rozrachunku wszystko się układa w całość ale żal, ból, tęsknota będą już zawsze cichymi kompanami”, napisała artystka i dodała kilka słów do fanów. „Dziękuję za pamięć. - te szczere, piękne gesty, których dajecie cały czas tak wiele. Siła oddziaływania tego co zostawiła po sobie moja mama jest cały czas ogromna. Kolejne pokolenia sięgają do jej twórczości, co jest dowodem na to, że nie jej tragiczna historia tylko głos, przekaz i repertuar stanowią o tej sile. I niech to trwa. Niech Anna Jantar trwa”, zakończyła… Z kolei dziś właśnie mijają 42 lata, odkąd nie ma z nami artystki. Pamiętamy... Anna Jantar, Natalia Kukulska i Jarosław Kukulski Fot. Archiwum prywatne Natalii Kukulskiej @
Gwiazda polskiej piosenki początkowo zupełnie inaczej planowała swoją karierę. Naprawdę nazywała się Anna Maria Szmeterling i od małego uczyła się gry na pianinie. O tym, dlaczego życie Anny Jantar potoczyło się zupełnie inaczej, opowiadała w "Trójkowym wehikule czasu" jej biografka - Mariola Pryzwan.
W sobotę mija 35. rocznica śmierci jednej z najpopularniejszych polskich piosenkarek Anny Jantar. Znaliśmy ją z takich przebojów jak "Tyle słońca w całym mieście", "Za każdy uśmiech twój", "Co ja w tobie widziałam?", "Najtrudniejszy pierwszy krok" czy "Gdzie są dzisiaj tamci ludzie". Poznanianka Anna Jantar (z domu Szmeterling) była jedną z najpopularniejszych polskich piosenkarek lat 70. Niestety, jej znakomicie rozwijającą się karierę przerwała tragiczna śmierć w katastrofie lotniczej. Stało się to dokładnie 35 lat temu 14 marca 1980 roku. Piosenkarka miała zaledwie 30 lat... Należący do Polskich Linii Lotniczych LOT IL62 "Mikołaj Kopernik" miał wystartować z Nowego Jorku 13 marca około godziny 19 czasu lokalnego. Niestety, silna śnieżyca i będąca jej rezultatem konieczność oczyszczenia samolotu i pasa startowego sprawiły, że poderwała się w niebo dopiero o godzinie czasu lokalnego. Nazajutrz około samolot pilotowany przez kapitana Pawła Lipowczana zbliżał się do Okęcia. Na około minutę przed lądowaniem załoga przekazała wieży kontrolnej, że wskaźnik wysunięcia podwozia nie zaświecił się. Kontroler polecił, aby samolot z pułapu 250 metrów przeszedł na pułap 650 metrów. Gdy zwiększono moc silników, wał turbiny niskiego ciśnienia silnika nr 2 pękł. Uszkodzeniu uległ również silnik nr 1. Spadając samolot rozpadł się na wiele części. Gdyby jednak Anna Jantar żyła, może byłaby europejską gwiazdą? Może wygrałaby Eurowizję? Można tylko snuć domysły. Bo Ania miała wracać do Polski dopiero 22 marca. Swój powrót z tournée po USA przyśpieszyła o tydzień. Chciała być szybciej z mężem Jarosławem Kukulskim i 3-letnią wówczas córką Natalią. Od tamtego wydarzenia mija właśnie 35 lat, ale piosenki śpiewane przez Annę Jantar niemal codziennie można usłyszeć na antenach wielu stacji radiowych. Ukazują się ich kolejne kompilacje na płytach. Stały się ponadczasowe. Sięgają po nie kolejne wokalistki. Imieniem Anny Jantar nazwano nagrodę, jaką otrzymują zwycięzcy koncertu "Debiuty" na festiwalu w Opolu. O Annie Jantar ukazują się też kolejne książki jak wspomnieniowo-biograficzna "Anna Jantar" księdza Andrzeja Witko czy wspomnieniowa "Bursztynowa dziewczyna. Anna Jantar we wspomnieniach". W maju ukaże się "Tyle słońca. Anna Jantar - biografia" Marcina Wilka. W ślady mamy poszła córka. Natalia z powodzeniem wydaje kolejne płyty. Wokalistka wielokrotnie wykonywała też utwory zmarłej mamy.
\n \n \n anna jantar życie się stało udręką
mTuv2Z.