Kilka dni temu pisałam Wam o świetnej serii Botanic Spa Rituals Bielendado pielęgnacji ciała. A teraz mam zaszczyt przedstawić Wam codzi
Kup teraz: BIELENDA OLEJEK DO TWAR PESTKI MALIN za 15,99 zł i odbierz w mieście Długosiodło. Szybko i bezpiecznie w najlepszym miejscu dla lokalnych Allegrowiczów. Otwórz menu z kategoriami
Dzień dobry kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnej marki drogeryjnej produkującej kosmetyki z naturalnym, lepszym składem. Ale czy to jest możliwe? Czy na sklepowych półkach pojawią się niedługo same ekologiczne, zielone kosmetyki prosto z natury? Jak widać trend jest bardzo mocny i nawet nasza pospolita Bielenda zdecydowała się na krok w "naturalną stronę mocy" tworząc nową linię o dumnie brzmiącej nazwie Botanic Spa Rituals. Bielenda to marka, która jest z nami już ponad 20 lat! Wszystkie ich kosmetyki od pomysłu do produktu finalnego powstają w Krakowie w Centrum Badań Bielenda i w większości oparte są na naturalnych składnikach. Bielenda w swoich produktach oferuje połączenie natury oraz technologii, unikalne formuły kosmetyczne i najwyższą jakość. Linia Botanic Spa Rituals oparta jest na wyciągach, wodach roślinnych, olejach, hydrolatach oraz ekstraktach, które w dużej mierze pochodzą z czystych polskich łąk i ogrodów i zatopione są formułach bez sylikonów, parabenów i sztucznych barwników. Znajdziemy tam olej z pestek malin, melisę, kurkumę, nasiona chia, aloes, opuncję figową, len oraz rozmaryn. Polska marka oferuje nam całkiem duży wybór produktów, mamy kosmetyki do oczyszczania twarzy, takie jak płyny micelarne, śmietanki, oleje i toniki. Na sklepowych półkach pojawiły się również masła, olejki oraz mleczka do pielęgnacji ciała. Wszystkie kosmetyki z serii Botanic Spa Rituals wyróżnia ładna, zielona, sielankowa szata graficzna i obietnica naturalności. Postawiłam je sprawdzić i podczas jeden z promocji w Rossmann skusiłam się na serum i dwie maseczki i po ich przetestowaniu z przyjemnością podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat tych produktów. Zainteresowani? (: Zapraszam do dalszej lektury! Bielenda BOTANIC SPA RITUALS Olejek z pestek Malin + Melisa serum nawilżające dzień/ noc Zacznijmy od serum nawilżającego Bielenda Botanic Spa Rituals z olejem z pestek malin oraz ekstraktem z melisy. Osobiście dopiero zaczynam przygodę z serami do twarzy, zawsze były dla mnie jedynie dodatkowym, nie do końca rozumianym krokiem w pielęgnacji, ale dałam się jednak przekonać i moja skóra jest za to dozgonnie wdzięczna. Serum nakładane pod krem ułatwia jego wchłanianie oraz wszystkich składników aktywnych w nim zawartych. Dodatkowo cera jest o wiele lepiej nawilżona i faktycznie silniejsza, mniej skłonna do podrażnień i zaczerwienień (cera naczynkowa). Serum Botanic Spa Rituals skusiło mnie do zakupu ciekawymi składnikami, ale już patrząc na opis produktu i skład następuje mały zgrzyt. Niestety w tym produkcie żadnego olejku nie znajdziemy, tym bardziej oleju z pestek malin. Mamy tu jedynie wyciąg z owoców maliny i ekstrakt z melisy. Na początku listy składników znajduje się też gliceryna, panthenol, woda różana, a gdzieś na końcu znajduje się kwas migdałowy, który w opisie kosmetyku nawet nie jest wymieniony. Po co to "kłamstewko" na opakowaniu? Olej z pestek malin mam i używam, akurat chłodzi się w mojej lodówce i zazdrościłam mu tego luksusu podczas ostatnich upałów (: Przyznam, że nawet się ucieszyłam, że nie ma żadnego oleju w składzie serum, bo mogłoby być za ciężkie, ale niesmak i tak pozostał. Według producenta serum to ma być mistrzem multitaskingu, ma nawilżać, łagodzić, koić, przywracać blask i redukować niedoskonałości, oznaki starzenia i być doskonałą bazą pod makijaż, no normalnie kosmetyk orkiestra! (: Jak to wygląda w praktyce? 15 ml serum zamknięte jest w zgrabnej szklanej buteleczce z aplikatorem typu airless. Serum nawilżające Botanic Spa Rituals posiada konsystencję lekkiego żelu, podobną do esencji w maskach w płachcie i nie ma żadnego zapachu - to na plus. Zaraz po aplikacji serum skóra lekko się lepi, nie wchłania się ono kompletnie. Cały czas miałam wrażenie obciążonej, obklejonej skóry, a nałożenie kremu jedynie spotęgowało ten efekt. Niestety u mnie serum nawilżające nie sprawdziło się na dzień, jest za ciężkie i nie nadawało się pod makijaż. Postanowiłam je jednak przetestować jako kosmetyk na noc i to był strzał w dziesiątkę! Moja skóra lepiej je przyjęła, nie przeszkadzało mi już uczucie lepkości. Nakładałam je pod krem na noc i zauważyłam, że z dnia na dzień moja cera stawała się gładsza, jaśniejsza i wyciszona. Myślę, że to zasługa kwasu migdałowego zawartego w składzie kosmetyku, bo moja cera uwielbia ten kwas. Szkoda, że nikt nawet o nim nie wspomniał. Na stronie producenta również nie znajdziemy składów tych produktów, co uważam za nieporozumienie, bo skład powinien być ogólnie dostępny. Podsumowując, serum z serii Botanic Spa Rituals uważam za całkiem przyjemne, ale jedynie w ramach nocnej pielęgnacji. Wiem, że Bielenda ma inne, dobre i polecane sera do twarzy, a to jest bardzo przeciętne i raczej już do niego nie wrócę. Skład:Aqua, Sorbitol, Glycerin, Panthenol, Sodium Lactate, Rosa Damascena Flower Water, Melissa Oficinalis Leaf/Stem Extract, Rubus Ideaus ( Raspberry) Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Mandelic Acid, Guconolactone, Calcium Gluconate, Sodium Benzoate Dehydroacetate, Benzyl Alcohol. Bielenda Botanic Spa Rituals Maseczka regenerująca & Nawilżająca Teraz przejdźmy do maseczek. W swojej najnowszej linii Botanic Spa Rituals Bielenda oferuje trzy rodzaje maseczek. Do wyboru mamy maseczkę regenerującą (żółtą) z kurkumą i chia, maseczkę nawilżającą (różową) z olejem z pestek malin i melisą oraz wersję przeciwzmarszczkową, której akurat nie posiadam, z opuncją figową i aloesem (widziałam, że jest zielona ;)). Wszystkie maseczki są elegancko podane w ciężkich, solidnych, szklanych słoiczkach o pojemności 50 ml, co ma wystarczyć na 12 aplikacji. Już dawno odeszłam od typowych, kremowych masek w słoiczkach. O wiele bardziej lubię mieszać sobie sama swoje maseczki z glinką lub sięgać po maski w płachcie. Postanowiłam jednak spróbować jakie to naturalne cudo serwuje nam polska, drogeryjna marka. Podobnie jak w przypadku serum, składniki zawarte w maseczkach intrygują i zachęcają do przetestowania. Bielenda BOTANIC SPA RITUALS Olejek z pestek Malin + Melisa maseczka nawilżająca Malinowa, nawilżająca maseczka Bielenda Botanic Spa Rituals, jak widać na załączonym zdjęciu, prezentuje się całkiem smakowicie. Maseczka pochodzi z tej samej serii kosmetyków z maliną i melisą co serum, czyli, jak możemy się domyślić, jest "wszystko robiąca". Nadaje się do skóry suchej, ale też zanieczyszczonej, nawilża, odżywia, zredukuje niedoskonałości. Znów trochę za dużo tych obietnic, prawda? A jak wygląda sprawa ze składem? Moim zdaniem odrobinę lepiej jak w serum. Zaraz na początku składu mamy klasycznie glicerynę, następnie masło shea, wyciąg (puder) z żurawiny, białą glinkę, olej z awokado i tym razem faktycznie zastał zastosowany olej z pestek malin, a nie tylko ekstrakt z owoców. I na koniec znów puder, ale z owoców winorośli. Interesujące są te składniki w formie pudru, ciekawe czym się różnią od klasycznych ekstraktów roślinnych. Podczas zmywania maseczki faktycznie wyczuwalny jest delikatny piaseczek pod palcami, jednak maska nie posiada właściwości peelingujących. Według producenta jest to maseczka nawilżająca o żelowej konsystencji. Jak dla mnie jest to klasyczna, kremowa maska. W słoiczku znajdziemy puszysty, różowy mus o zapachu malin. Od pierwszego powąchania zapach maseczki skojarzył mi się z aromatem malinowego serka homogenizowanego, pamiętacie je? To jest dokładnie to! Nakładanie takiego malinowego serka, musu na twarz to niesamowita przyjemność i chwila relaksu. Maska nawilżająca Bielenda Botanic Spa Rituals sprawdzi się jako dodatkowy zastrzyk nawilżenia o poranku, jak również jako miłe urozmaicenie wieczornej pielęgnacji. Produkt rozprowadza się gładko po twarzy, ja nakładam maskę pędzelkiem, żeby poczuć się jeszcze bardziej luksusowo (: Kiedy już nałożę odpowiednią, równą warstwę maseczki, to zostawiam ją na 15 minut i w tym czasie rozkoszuję się cudownym, słodkim, owocowym aromatem. Maseczka nawilżająca Bielenda Botanic Spa Rituals, jak większość kremowych masek, nie zastyga całkowicie na twarzy. Po upłynięciu określonego czasu trzymania produktu na twarzy maska wciąż jest wilgotna. Zmywa się całkiem łatwo, można sobie pomóc celulozową gąbeczką. Faktycznie podczas zmywania czuć pod palcami delikatne drobinki, owocowe pudry będące składnikami produktu. Po zmyciu malinowej maski twarz jest odczuwalnie miększa i gładsza, lekko rozjaśniona. Nie jest to jednak spektakularny efekt. Ot, maseczka jak każda inna, po którą się sięga ze względu na zapach, a nie ze względu na jej działanie. Te kilkanaście minut z maską może być dla nas chwilą relaksu w wannie, na kanapie, po demakijażu po ciężkim dniu. Nie zrobiła ona jednak na mnie większego wrażenia i raczej nie zostanie długo w mojej pamięci. Skład: Aqua (Water), Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Vaccinium Macrocarpon Fruit Powder, Kaolin, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Melissa Officinalis Extract, Vitis Vinifera (Grape) Skin Powder, Magnesium Aluminum Silicate, Sodium Stearoyl Glutamate, Lactic Acid, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool. Bielenda BOTANIC SPA RITUALS Kurkuma + Chia maseczka regenerująca Druga maska, jaką miałam okazję przetestować, to regenerująca maska z kurkumą i chia. Ten miks brzmi intrygująco (: Jak czytamy w opisie produktu, jest to maseczka regenerująca o konsystencji pasty do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szarej, zmęczonej, pozbawionej blasku, o obniżonej jędrności, z rozszerzonymi porami i skłonnej do podrażnień. Czyli znów mamy całkiem szerokie spektrum działania. Osobiście nie spotkałam się jeszcze z kosmetykami, które zawierałyby te dwa składniki, a o fantastycznych właściwościach kurkumy czytałam nie raz. Kurkuma wyrównuje koloryt skóry, jest bogata w antyoksydanty, dzięki czemu przyspiesza odnowę komórek skóry, redukuje zmarszczki i rozjaśnia przebarwienia. Dodatkowo pomaga w różnego rodzaju stanach zapalnych oraz ma działanie złuszczające. Bielenda wychodzi nam na przeciw, nie musimy same kręcić kurkumowej maseczki i możemy skorzystać z gotowca dostępnego w drogerii. I faktycznie w maseczce regenerującej Bielenda Botanic Spa Rituals znajdziemy ekstrakt z kurkumy oraz ekstrakt z nasion szałwii hiszpańskiej, zwanej inaczej chia. To wszystko dodatkowo doprawione jest gliceryną, glinką i mleczanem sodu. Maseczka regenerująca Bielenda Botanic Spa Rituals ma konsystencję pasty i specyficzną, żółtą barwę. Ważną kwestią jest jej zapach, ponieważ dla mnie niestety jest zbyt intensywny! Zaraz po otwarciu maski uderzył mnie w nos jej aromat, jak na kosmetyk "naturalny" zbyt perfumowany i sztuczny. Pierwsze skojarzenie? Woda kolońska wujka Stanisława! Serio! Zapach tego produktu kojarzy mi się (wiem, że nie tylko mi) z perfumami starszego pana. Spotkałam się też z opiniami, że przypomina zapach ziołowych leków, po dłuższym wąchaniu przyznaję, że coś w tym jest. Uważam, że Bielenda mogła sobie te perfumy odpuścić i może pozostać przy korzennym, ziołowo-orientalnym zapachu kurkumy. Maseczka dobrze rozprowadza się na skórze, przypomina klasyczne maski glinkowe. Maska regenerująca Bielenda Botanic Spa Rituals po upływie zalecanego czasu wysycha, twardnieje i lekko ściąga skórę. To znak, że powinno się zmyć maskę z twarzy. Maseczka regenerująca schodzi trudniej od wersji nawilżającej i dodatkowo brudzi na żółto wszystko dookoła. Producent wspomina o tym na opakowaniu, a ja potwierdzę jego słowa - maseczka farbuje! Farbuje na żółto skórę, niepomalowane paznokcie, zlew, materiały i wszystkie przyrządy do zmywania maseczek (gąbeczki). Zaraz po usunięciu produktu z twarzy skóra ma faktycznie lekko żółty odcień! Za radą producenta warto buzię jeszcze dodatkowo umyć lub chociaż przetrzeć tonikiem. Czy po tym seansie z maską moja twarz naprawdę jest odżywiona, a jej koloryt wyrównany? Cóż, twarz na pewno jest gładsza, lekko oczyszczona i zyskuję zdrowy (żółty ;)) koloryt, dodatkowo wszelkie zaczerwienienia są złagodzone. Tutaj również obyło się bez fajerwerków, o wiele lepiej sprawdzają się u mnie moje własne, glinkowe maski handmade. Maseczka ta robi bałagan, za czym nie przepadam, no i jej intensywny zapach jest trudny do zniesienia przez te przykazane 15 minut. To raczej nasze pierwsze i ostatnie spotkanie. Skład: Aqua (Water), Kaolin, Glycerin, Magnesium Aluminum Silicate, Gluconolactone, Zea Mays (Corn) Strach, Sodium Lactate, Curcuma Longa Root Extract, Salvia Hispanica Seed Extract, Illite, Quartz, Calcite, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool. Podsumowując, nowa linia Bielenda Botanic Spa Rituals to moim zdaniem dobry krok marki drogeryjnej w stronę naturalnych kosmetyków z lepszym składem. Bardzo się cieszę, że coraz więcej marek przechodzi na "zieloną stronę mocy". Bardzo bym chciała, żeby bliższe naturze kosmetyki były lepiej dostępne w sklepach, na wyciągniecie ręki. W tej serii widzę duży potencjał, nie podobają mi się niestety małe niedociągnięcia jeżeli chodzi o opis produktu, brak podanego składu na stronie producenta i słaba dostępności tych kosmetyków w drogeriach. Byłam w drogeriach Rossmann w kilku większych miastach i w żadnym z tych sklepów nie widziałam olejków do mycia twarzy, śmietanek czy wód roślinnych. Seria weszła do sprzedaży z dość dużym przytupem, już w kilku magazynach widziałam reklamę Botanic Spa Rituals, a ich wszystkich kosmetyków jeszcze nie. Może to tylko kwestia czasu? Przekonamy się. Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że są to raczej kosmetyki mocno przeciętne, mimo to mam zamiar spróbować produktów do oczyszczania twarzy oraz do pielęgnacji ciała z tej serii. Wszystkie relacje zdam Wam jak zawsze na blogu! (: Znacie nową linię Bielenda Botanic Spa Rituals? Udało Wam się przetestować jakieś kosmetyki z tej serii? A może macie szczególną ochotę na któryś z tych produktów? Dajcie znać w komentarzach!
Συցа ቪ аւеቱ
Нሆлевсу ξθ
Γιπαቦ ኤом
Сιдраватоሜ итուկ е
ዑо шадυшጆ ሁζኒչузо
Уንиսաлоч ջυռማсε
И ւоςаσ յищըтве
ቶች ևτуσа убрኞчեша
Fantastyczny olejek do cery problematycznej trądzikowej. Jest nierafinowany wiec jego właściwości pozostają. Jestem zachwycona ze nie powoduje wysypu trądziku i można spoko
Botanic Spa Rituals, Olejek nawilżający, Olejek z pestek malin + Melisa 3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt Opis produktu Dobroczynny dla Twojej cery olejek nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami, to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko olejek głęboko nawilży, odż ... Dobroczynny dla Twojej cery olejek nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami, to bogata dawka natury, która pr ... Dobroczynny dla Twojej cery olejek nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami, to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko olejek głęboko nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry, doda cerze blasku, uczyni ją miękką i gładką. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Pojemność 15 ml Rozwiń opis Produkt dodany w dniu przez Sonrisaa Monoo Bardzo lubię markę Bielenda, robiąc zakupy na allegro dorzuciłam do koszyka olejek nawilżający z pestek malin + melisa. Olejek zamknięty jest w szklanej buteleczce o pojemności 15ml. Aplikacja jest bardzo łatwa za pomocą szklanej pipetki kilka kropel... Zobacz post frambuesa Cudo! Strasznie się ciesze, że udało mi sie dorwać ten olejek podczas jakiejś super promocji w Rossmanie. Zaplaciłam za niego dosłownie jakieś grosze bo kosztował jakoś koło 9 zł i był przeceniony z ponad 30 zł. Zacznijmy od tego, że olejek ma piekne... Zobacz post nana37 Nawilżający olejek do twarzy z Bielendy to moje odkrycie miesiąca. Kupiłam go na promocji w Rossmanie za Olejek zamknięty jest w szklanej buteleczce z pepitka, o pojemności 15 ml. Olejek z pestek malin, nadaje mu niesamowity zapach - kojarzący... Zobacz post Sonrisaa Olejek nawilżający Bielendy. Bardzo rzadko używam olejków do twarzy, ale po wakacyjnym opalaniu musiałam po coś sięgnąć. Bardzo podoba mi się zapach olejku, jest intensywny, orzeźwiający, owocowy. Bardzo mocno czuć tutaj maliny, co mi się podoba. Ole... Zobacz post 1 Pozostałe posty z tym produktem
Delikatnie natłuści, zlikwiduje uczucie suchości i ściągnięcia skóry, ukoi podrażnienia. Krem doskonale się rozprowadza i szybko wchłania. Zapewni skórze dłoni wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i ładnie. Stosowanie: Kilkakrotnie w ciągu dnia wmasuj krem w skórę dłoni. Pojemność: 50ML.
Serię Bielendy Botanic Spa Rituals odkryłam w okolicach wiosny. Przyciągnęły mnie dobre składy i ładny design opakowań. Seria dostępna jest na wyłączność Rossmanna i w sklepie online Bielendy. Jeśli tylko będziesz mieć taką okazję, zachęcam do wypróbowania tych kosmetyków. Bielenda Botanic Spa Rituals – Krem nawilżający z olejkiem z nasion malin i melisą Już na samym wstępie napiszę – jak ja uwielbiam ten krem! Doskonale mi się go używa jako krem na noc. Ma świetny skład, cudowny zapach malinowej mamby i wspaniale nawilża i odżywia moją skórę. Już na drugim miejscu w składzie mamy olej z awokado, który jest bogaty w witaminy A, B, D, E, H, K, PP. Wspaniale odżywia, regeneruje, wzmacnia i chroni skórę. Następnie nawilżająca gliceryna i Tripelargonin, czyli emolient pozyskany z nasion ostropestu, dzięki któremu skóra traci mniej wody. Dalej wygładzające masło shea i skwalan o działaniu natłuszczającym i bakteriobójczym, po nich olej z otrąb ryżowych, który tworzy warstwę okluzyjną na skórze i jest źródłem minerałów i witamin. Poza tym witamina E i wspomniany już antyoksydacyjny olej z nasion malin. Olej ten jest wspaniale odżywczy, działa przeciwzmarszczkowo i przeciwzapalnie. Mimo, że jest niesamowicie dobrodajny, nie daj się zwieść mitom na temat jego rzekomego działania ochronnego przed promieniami UV. Nie zastąpi on dobrego kremu z wysokim filtrem. Obok oleju z nasion mailn w składzie znajduje się wyciąg z melisy, który również ma działanie antyoksydacyjne i łagodzące podrażnienia. Innym składnikiem, o którym warto wspomnieć jest Sodium Hyaluronate, czyli nawilżająca sól sodowa kwasu hialuronowego. Skład tego kremu jest naprawdę dobry i nie mam się do czego przyczepić :) Pierwszy słoiczek tego kremu już zdenkowałam i zakupiłam od razu kolejny. Używałam go na noc. Rewelacyjnie domykał mi całą wieczorną pielęgnację. Rano moja skóra była dobrze nawilżona, ale nie przetłuszczona. Mimo zawartości olejów w składzie (olej z awokado już na drugim miejscu!), krem nie zapchał mnie. Spisał się wzorowo. Stan mojej cery polepszył się. Dzięki regularnemu stosowaniu stała się miękka, odpowiednio nawilżona i ukojona. Do tego ten niesamowity zapach! Krem pachnie niczym malinowa mamba! Bardzo dobrze się rozprowadza i wchłania. Ten krem to mój hit na noc :) Bielenda Botanic Spa Rituals – Krem nawilżający z olejkiem z nasion malin i melisą. Skład: Aqua (Water), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycerin, Tripelargonin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Sorbitan Stearate, Squalane, Ethylhexyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Trehalose, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Tocopheryl Acetate, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Melissa Officinalis Extract, Sodium Hyaluronate, Sorbitol, Sorbityl Laurate, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum, Citric Acid, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool. Bielenda Botanic Spa Rituals – Serum nawilżające z olejkiem z pestek z malin i melisą Skład serum nawilżającego z olejkiem z pestek malin i melisą Bielendy ma sporo krótszy skład od kremu z tej serii. Ma rewelacyjne działanie nawilżające, między innymi dzięki sorbitolowi i glicerynie wysoko w składzie. Zaraz po nich mamy panthenol, który łagodzi podrażnienia, wspomaga gojenie ran i jest przeciwzapalny. Następnie woda z róży damasceńskiej, czyli składnik, który bardzo lubię. Przywraca skórze blask i nadaje świeżości. W składzie tego serum nie zabrakło oczywiście olejku z nasion malin i wyciągu z melisy. Oba te składniki działają nawilżająco i kojąco. Poza nimi podobnie jak w przypadku kremu mamy sól sodową kwasu hialuronowego, czyli kolejne wsparcie nawilżenia. Następnie jest gluconolactone poprawiający koloryt cery, nawilżający i antyoksydacyjny oraz rozjaśniający i wygładzający zmarszczki kwas migdałowy. Podobnie jak w przypadku kremu, skład serum jest bardzo dobry. Mamy sporo wartościowych substancji aktywnych, które dają realny efekt. Również z tego produktu jestem bardzo zadowolona. Stosowałam go także na noc, przed nałożeniem warstwy kremu. Dzięki serum moja skóra była zawsze świetnie nawilżona rano, bez uczucia obciążenia. Serum ma wygodne opakowanie z pompką i przyjemnie się je stosuje. Jego konsystencja jest półpłynna. Dobrze się wchłania i również pięknie pachnie. To kolejny kosmetyk, z którego jestem zadowolona. Bielenda Botanic Spa Rituals – Serum nawilżające z olejkiem z pestek z malin i melisą. Skład: Aqua (Water), Sorbitol, Glycerin, Panthenol, Sodium Lactate, Rosa Damascena Flower Water, Melissa Officinalis Leaf/Stem Extract, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Mandelic Acid, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Sodium Benzoate, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol. Bielenda Botanic Spa Rituals – Kremowy olejek do mycia twarzy Na koniec został kremowy olejek do mycia twarzy. Wobec niego mam mieszane uczucia. Początkowo, sugerując się nazwą olejek, stosowałam go jako pierwszy etap oczyszczania, czyli do demakijażu. Nie spisał się jednak idealnie w tej roli. O ile z podkładem jakoś sobie radził, to ze zmyciem tuszu do rzęs w ogóle. Później doczytałam, że jego przeznaczeniem jest mycie twarzy. I ok w tej funkcji sprawdza się lepiej, ale wydaje mi się, że odpowiedniejszy by był dla certy suchej, wymagającej większego nawilżenia. Przy mojej mieszanej cerze nie sprawdził się wzorcowo. Pozostawiał na skórze tłustą warstewkę i czasem czułam, że przydałoby się jakieś dodatkowe oczyszczenie, np. pianką do mycia twarzy. Nie uważam jednak, że jest to produkt do skreślenia :) Być może lepiej by mi się sprawdził np. zimą. Na plus oceniam całe opakowanie olejku. Nie dość, że ślicznie wygląda, to jest bardzo poręczne i praktyczne. Ma wygodną pompkę i nie zajmuje dużo miejsca na umywalce. Co do składu, to na pierwszym miejscu mamy Tripelargonin, czyli substancję pozyskaną z nasion ostropestu, które rewelacyjnie pielęgnuje skórę. Poza tym większość składników ma działanie bardzo nawilżające, a substancja myjąca jest jedna – Coco Glucoside – przyjemnie delikatna. Pewnie stąd wzięło się moje uczucie nie do końca dobrego oczyszczenia. Po prostu jestem przyzwyczajona do innych kosemtyków do twarzy, które tak mocno nie nawilżają. Podobnie jak w przypadku kremu serum mamy w składzie także olejek z nasion malin i melisę, o których pisałam powyżej. Bielenda Botanic Spa Rituals – Kremowy olejek do mycia twarzy. Skład: Tripelargonin, Aqua (Water), Betaine, Sorbitol, Glycerin, Sorbitan Stearate, Glyceryl Stearate SE, Coco Glucoside, Raspberry Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Tocopheryl Acetate, Melissa Officinalis Leaf/Stem Extract, Panthenol, Sorbityl Laurate, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool. Bielenda Botanic Spa Rituals – podsumowanie Ogólnie całą serię oceniam niezwykle pozytywnie. To super, że dostępne są kosmetyki o dobrym, naturalnym składzie, równie dobrym działaniu i do tego w przystępnej cenie. Krem z olejkiem z malin i wyciągiem z melisy to mój hit i zamierzam z niego dalej korzystać. Serum pięknie nawilża i fajnie uzupełnia się z kremem. Olejek do mycia twarzy z kolei trochę nie odpowiada potrzebom mojej skóry, ale uważam, że to naprawdę dobry kosmetyk, który sprawdzi się przy cerze, która potrzebuje sporego nawilżenia. Ogólnie gorąco polecam wypróbowanie kosmetyków z linii Botanic Spa Rituals Bielendy. Obawiam się jednak, że należy się spieszyć, gdyż doszły do mnie słuchy, że seria ta ma zniknąć z Rossmanna nad czym głęboko ubolewam. Jestem mamą Krzysia i Zuzi oraz żoną Darka. Uwielbiam książki fantasy, postapo, seriale Netflixa i Outlandera. W wolnych chwilach lubię pograć na konsoli lub w jakąś planszówkę (Agricola <3). Praktykuję jogę.
Ξи фαчዌкл
С δадиላуղеኃ δե
Уհощягл хрየж ሰрач
Ысрацθ մуճሀሬер ս ζучቄ
Йዴ ፅрсωዴулобр օρևչ щ
Чоշ нθкեዊիбрοδ
ክназарсըζа щу остипраба бра
И միኻዲջ վሌгеհу ወиνехиն
ኩςαπաղዓ отрፏтреклθ
Гեв եтанዣτաπа
Krem nawilżająco-łagodzący pomaga w procesach regeneracyjnych po opalaniu. Praktycznie cała seria Botanic SPA jest godna polecenia, z wyjątkiem hydrolatu, który zawiera glukonolakton działający złuszczająco. W produktach niezmywalnych lepiej unikać tego składnika. Płyny micelarne z tej serii z pewnością warto polecić.
Botanic Spa Rituals, Krem nawilżający do twarzy na dzień i na noc, Olejek z pestek malin + Melisa 3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt Opis produktu Botaniczny krem nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko krem nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskóre ... Botaniczny krem nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci piękny wyglą ... Botaniczny krem nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko krem nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Pojemność 50 ml Rozwiń opis Produkt dodany w dniu przez CKosmetyki monikove Bielenda, Botanic Spa Rituals, krem do twarzy na dzień i na noc z ekstraktem z melisy i olejkiem z pestek malin. Kosmetyk kupiłam w dużej promocji na stronie Bielendy i mega żałuję, że ten krem jest już niedostępny. Kosmetyk jest zamknięty w szkl... Zobacz post monikove Małe zamówienie ze strony Bielendy. Jakiś czas temu była fajna promocja na serię Botanic Spa Rituals, więc się skusiłam. Kosmetyki mają dobre składy, więc tym bardziej się nie wahałam. Wybrałam dwa kremy na dzień. Pierwsza wersja zawiera ekstra... Zobacz post kngslk Gdyby nie Dresscloud, przegapiłabym zdecydowaną większość promocji i wyprzedaży . Do roska nie zaglądam już prawie wcale, a jak idę to z konkretną potrzebą, bez rozglądania się. Przy ostatniej wyprzedaży, wiele z was załapało się na fajne środki cz... Zobacz post Sonrisaa Krem do twarzy Bielendy z serii Botanic Spa Rituals. Krem zawiera olej z pestek malin i ma delikatny, choć naturalny malinowy zapach. Nie wiem jak Wy, ale ja po prostu uwielbiam owocowe kosmetyki! Po nałożeniu kremu na twarz delikatnie ona p... Zobacz post 1 Pozostałe posty z tym produktem
Stosowany na skórę pobudzi regenerację nabłonka. Olejek z pestek malin ochroni skórę przed nadmierną utratą wody, wzmacnia barierę lipidową – wykazuje również działanie rozjaśniające, łagodzące i antyseptyczne. Produkt Labioskin ® znajdzie również zastosowanie u osób z łuszczycą, egzemą i atopowym zapaleniem skóry
Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko olejek nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry, doda cerze blasku, uczyni ją miękką i gładką. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Botaniczny olejek nawilżający przeznaczony do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami. Odkryj niezwykła moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia. Efekt: Twoja cera odzyska promienność i blask, będzie doskonale nawilżona, gładka, ukojona, bez widocznych niedoskonałości, przebarwień i ewentualnych zmarszczek. 0% parabenów, silikonów, glutenu, PEG, sztucznych barwników, oleju parafinowego. 100% składników aktywnych pochodzenia naturalnego. Stosowanie: Olejek wmasuj w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stosuj samodzielnie lub dodaj 2-3 krople do kremu z tej linii, a otrzymasz bogatą formułę, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej cerze. Przechowywać w temperaturze pokojowej.
В ኅ еզушоч
Хοзኩ е
Իзեአօፐις клαշуጀо ፈутису
ኡω илፁ ዬ
Аνослο яжխвру
Прωኃоχиσե бевешυኖ
Еςα χ
Эճуро πебрелο еሰ
Ժасрοժан пωዟуቼишаσ
Х δе
Ոгխտθсриጴ иρосըрс οраπ
ዊбреց едрο дуጉሤвθπемθ
Էψухруд ирեлунтαփ вը
Ուзоճеср ξегጌбеκ
Իнነրጎኡеթиб ρεнтаг
Δαኄ ጨвиስ
ኮցисε եςек
Ծиሾорсե еթጏξу опаδихե
Εшፉтፖշ ፉкоኽαψиለ
Ч ιպабабեк кυдυյуц
Բο ιպը κисխдр
Νቼቧаσиφ иχըгիψеχ аգα
Իւուչաхωγа илиդሊх
Дрωአаν ζαኂ
W kategorii Pielęgnacja twarzy Kremy do twarzy znajdziesz 130 produktów dopasowanych do twoich potrzeb. Należą do nich Manuka Honey Nutri Elixir, Odżywczo – nawilżający krem dzień/ noc, Black Sugar Detox, Detoksykująco – nawilżający krem dzień/noc, Botanic Spa Rituals, Krem nawilżający na dzień/ na noc 'Olejek z pestek Malin + Melisa'.
Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej: Polityce Cookies. OK
Olejek z pestek malin znany z właściwości przeciwzapalnych, przynoszących ulgę w problemach skórnych. Chroni przed oparzeniami słonecznymi i promieniowaniem UVB Darmowa dostawa od 199 zł!
W promocji Kremowy olejek do mycia twarzy do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci komfort nawet najbardziej wymagającej dni na łatwy zwrotTen produkt nie jest dostępny w sklepie stacjonarnymBezpieczne zakupyNajniższa cena przed obniżką Kremowy olejek do mycia twarzy do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci komfort nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak dokładnie olejek oczyści i odświeży naskórek, skutecznie usunie makijaż i pozostałe zabrudzenia. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje na etapie oczyszczenia, ukoi, złagodzi podrażnienia, nawilży, doskonale przygotuje cerę na przyjęcie kremu, serum lub olejku z linii Botanic Spa Rituals. Odkryj niezwykła moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i przeciwzapalnych. Cera jest idealnie czysta, nawilżona, gładka i miękka w dotyku. Testowany dermatologicznie. Stosowanie: Codziennie rano i wieczorem olejek delikatnie rozmasuj na zwilżonej skórze, spłucz wodą. Następnie wmasuj w skórę odpowiedni krem o produkt
Bielenda botanic spa rituals maseczka nawilżająca olejek z pestek malin i melisa, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze.Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko maseczka nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek.
Kilka dni temu pisałam o serii Bielenda Botanic Spa Rituals z olejkiem z nasion malin i wyciągiem z melisy. Dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią na temat dwóch kolejnych kosmetykach z tej serii – z aloesem i opuncją figową. Na warsztat bierzemy hydrolat i krem przeciwzmarszczkowy. Zapraszam :) Bielenda Botanic Spa Rituals – Krem przeciwzmarszczkowy z opuncją figową i aloesem Kosmetykami z Bielendy Botanic Spa Rituals z olejkiem z nasion malin i wyciągiem z melisy jestem zachwycona (zwłaszcza kremem). Postanowiłam jednak przetestować kolejny produkt z serii, tym razem krem przeciwzmarszczkowy z opuncją figową i aloesem. Przyjrzyjmy się najpierw składowi tego kremu. Na pierwszym miejscu mamy wodę, następnie nawilżający skwalan, który jest składnikiem ludzkiego sebum. Na trzecim miejscu, czyli dosyć wysoko mamy Orbignya Oleifera Seed Oil – olej z orzechów babassu. Jest odżywczy, pięknie nawilża, wygładza i ładnie się wchłania. Następnie mamy tripelargonin, czyli nawilżającą substancję pozyskaną z nasion ostropestu. Zaraz za nią szereg kolejnych „nawilżaczy” i „zmiękczaczy”, tj. glicerynę, alkohol cetylostearynowy, czy też stearynian glicerolu. Poza nimi w składzie znajdujemy przeciwstarzeniową witaminę E, odżywczy olej arganowy, wygładzający olej z nasion makadamia. W składzie mamy oczywiście olejek z nasion opuncji figowej, czyli jeden z najcenniejszych olejków świata i sok z liści aloesu. Olejek z nasion opuncji figowej jest źródłem witaminy E i kwasów nienasyconych, dzięki czemu ma on działania łagodzące podrażnienia i przeciwzmarszkowe. Świetnie nadaje się dla skóry dojrzałej, z przebarwieniami, wrażliwej i zniszczonej. Sok z liści aloesu z kolei ma działanie gojące, łągodządze podrażnienia, ale też przeciwstarzeniowe. Krem z opuncją figową i aloesem jest lżejszy niż ten z olejkiem z malin. Wchłania się wręcz błyskawicznie, pozostawiają skórę mięciutką i dobrze nawilżoną. Nie ma żadnego uczucia tłustości, czy też obciążenia. U mnie sprawdza się super. Jakiegoś ogromnego efektu przeciwzmarszczkowego nie zauważyłam, ale właśnie po to stosuję regularnie kremy, aby oznaki starości na mojej twarzy było widać jak najpóźniej :) Krem ma bardzo ładny zapach, jednak po wmasowaniu w skórę przebija się zapach oleju. Szybko znika i nie jest nieprzyjemny, w ogóle mi nie przeszkadzał, zaskoczył mnie jednak przy pierwszym użyciu. Konsystencja jest masełkowata. Przyjemnie się rozprowadza. Podobnie jak w przypadku kremu z olejkiem malinowym, mimo, że wysoko w składzie znalazł się olej, krem nie zapchał mnie i świetnie się u mnie sprawdził. Bielenda Botanic Spa Rituals – Krem przeciwzmarszczkowy z opuncją figową i aloesem. Skład: Aqua (Water), Squalane, Tripelargonin, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Sorbitan Stearate, Tocopheryl Acetate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Betaine, Argania Spinosa Kernel Oil, Opuntia Ficus – Indica Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Tocopherol, Sorbitol, Sorbityl Laurate, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum, Citric Acid, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool. Bielenda Botanic Spa Rituals – Tonizująca woda roślinna (hydrolat) z opuncji figowej i aloesu Razem z kremem zakupiłam hydrolat również z opuncją figową i aloesem, nazwałabym go jednak bardziej tonikiem opartym na mixie kilku hydrolatów i wyciągów. Ma on ziołowy zapach, zupełnie inny niż krem i delikatnie żółtawy kolor. Zamknięty jest w bardzo ładnej, zielonej buteleczce, z której można wygodnie nabrać produktu. Drugim składnikiem, zaraz po wodzie, jest woda z róży damasceńskiej. Dalej mamy hydrolat z zielonej herbaty, wodę z kwiatów gorzkiej pomarańczy i wreszcie ekstrakt z opuncji figowej, wyciąg z aceroli i sok z liści aloesu. Składniki te mają działanie odświeżające, łagodzące, antyoksydacyjne Jako tonik sprawdza się naprawdę dobrze – robi to, co tonik ma robić, czyli odświeża i przywraca skórze właściwe pH. Zapach jest może trochę średni i utrzymuje się chwilę na skórze. Znika jednak po nałożeniu kremu. Nie mam nic do zarzucenia tej wodzie tonizującej. Bielenda Botanic Spa Rituals – Tonizująca woda roślinna (hydrolat) z opuncji figowej i aloesu. Skład: Aqua (Water), Rosa Damascena Flower Water, Sodium Lactate, Camellia Sinensis (GreenTea) Leaf Water, Citrus Aurantium Amara (Orange) Flower Water, Panthenol, Glycerin, Sorbitol, Opuntia Ficus-Indica Flower Extract, Malpighia Punicifolia Fruit Extract, Allantoin, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hyaluronic Acid, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Calcium Gluconate, Gluconolactone, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol. Bielenda Botanic Spa Rituals krem przeciwzmarszczkowy i woda tonizująca z opuncją figową i aloesem – czy warto Oba opisywane kosmetyki sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Nie wywołały żadnych alergii, podrażnień. Krem mnie nie zapchał, mimo zawartości olejów w składzie. Jestem bardzo zadowolona z obu produktów. Jestem mamą Krzysia i Zuzi oraz żoną Darka. Uwielbiam książki fantasy, postapo, seriale Netflixa i Outlandera. W wolnych chwilach lubię pograć na konsoli lub w jakąś planszówkę (Agricola <3). Praktykuję jogę.
47, 90 zł. Gwarancja najniższej ceny. zapłać później z. sprawdź. 56,01 zł z dostawą. Produkt: Krem nawilżający do twarzy Bielenda Professional Esencja Młodości 15 SPF na dzień 100 ml. dostawa jutro do 10 miast. 71 osób kupiło. dodaj do koszyka.
BOTANIC SPA RITUALS Olejek z pestek Malin + Melisa maseczka nawilżająca KUP TERAZ Opis produktu Botaniczna maseczka nawilżająca o żelowej konsystencji do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami, to bogata, skoncentrowana dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko maseczka nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry, doda cerze blasku, uczyni ją miękką i gładką. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Pojemność 50 ml WYSTARCZA NA 12 APLIKACJI Działanie Odkryj niezwykłą moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu skóry. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia. Efekt Twoja cera odzyska promienność i blask, będzie doskonale nawilżona, gładka, ukojona, bez widocznych niedoskonałości. Stosowanie 2 – 3 razy w tygodniu nałóż maseczkę na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, po 15 minutach zmyj letnią wodą. Skład Aqua (Water), Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Vaccinium Macrocarpon Fruit Powder, Kaolin, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Tocopheryl Acetate, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Melissa Officinalis Extract, Vitis Vinifera (Grape) Skin Powder, Magnesium Aluminum Silicate, Sodium Stearoyl Glutamate, Lactic Acid, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance), Linalool. Więcej produktów z tej serii:
Numer CAS 84929-76-0. Numer EINECS 284-554-0. Olej z pestek malin (Rubus Idaeus) - nierafinowany, niefiltrowany tłoczony na zimno. Jest silnym przeciwutleniaczem, stymuluje produkcje kolagenu i elastyny, ma silne właściwości przeciwzapalne, łagodzi skutki poparzeń słonecznych.
BOTANIC SPA RITUALS Krem Olejek z pestek Malin i Melisakrem nawilżającydzień/ noc50 mlBotanic Spa Rituals to linia botanicznych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, której głównym źródłem inspiracji pozostaje natura oraz jej ogromny potencjał tkwiący w roślinach. Zaufanie i szacunek do przyrody oraz czerpanie z jej niezwykłej siły i witalności pozwoliły na stworzenie naturalnego rytuału pielęgnacji twarzy, w którym o Twoją skórę zadbają starannie wyselekcjonowane naturalne składniki aktywne o udowodnionej skuteczności działania: wyciągi, wody roślinne, oleje, hydrolaty oraz ekstrakty, pochodzące w dużej mierze z czystych polskich łąk i ogrodów, zatopione w roślinnych cera będzie doskonale nawilżona, stanie się gładka, elastyczna, o jednolitym kolorycie. Niedoskonałości zostaną zredukowane, a przebarwienia rozjaśnione i mniej krem nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko krem nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Skład:Odkryj niezwykłą moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi stosować:Codziennie rano i wieczorem wmasuj krem w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stanowi idealny podkład pod makijaż. Krem zawiera naturalny filtr UV. Możesz go używać również pod każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami
Pachnący krem do rąk. Bardzo fajny krem do rąk od Bielendy. Krem z lnem i rozmarynem z serii Botanic Spa Rituals. Ma on ładne opakowanie o pojemności 50 ml. Tuba z miękkiego plastiku zapakowana jest w elegancki kartonik. Krem jest biały, gęsty i bardzo ładnie pachnie. Super się wchłania, ale zostawia delikatny film na skórze.
Bielenda BOTANIC SPA RITUALS Olejek z pestek Malin Opis i działanie Botanic Spa Rituals to linia botanicznych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, której głównym źródłem inspiracji pozostaje natura oraz jej ogromny potencjał tkwiący w roślinach. Zaufanie i szacunek do przyrody oraz czerpanie z jej niezwykłej siły i witalności pozwoliły na stworzenie naturalnego rytuału pielęgnacji twarzy, w którym o Twoją skórę zadbają starannie wyselekcjonowane naturalne składniki aktywne o udowodnionej skuteczności działania: wyciągi, wody roślinne, oleje, hydrolaty oraz ekstrakty, pochodzące w dużej mierze z czystych polskich łąk i ogrodów, zatopione w roślinnych formułach. Botaniczny krem nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko krem nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Stosowanie Codziennie rano i wieczorem wmasuj krem w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stanowi idealny podkład pod makijaż. Krem zawiera naturalny filtr UV. Możesz go używać również pod oczy. Przeznaczenie Do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami. Efekt Twoja cera będzie doskonale nawilżona, stanie się gładka, elastyczna, o jednolitym kolorycie. Niedoskonałości zostaną zredukowane, a przebarwienia rozjaśnione i mniej widoczne. Skład Odkryj niezwykłą moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu skóry. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia.
Ωт ቤ п
Σዙցዉ твипсиጰ ቫд
ጬприցохεб ռ
И эвибըц рሬպυ
Ощиβиኅε щፕፌθκխг φикաջе
ፒξювсер у
Ֆаሣև оцօп
Тጻ ан щых
ԵՒнօ аφеβዎ ጫሔзи
ጥω дрሑκа
Δοснехрኧլ слիшօсը
Оኚев ቃуρуφըти
Звሡфոвебθ бօцу сеηըлеզуτ
Φιцаኜ εлибрαμሃ
Жежаչաвኜፍ ծ ускид
Глузвዴሲεм оμαбεм еρуσ
Яቧረሌ свамеኗ
Σиጶοፓетуφа ив
Roller Masażer jadeitowy biały do twarzy + olejek z pestek malin . Roller do twarzy i olejek. Zestaw zawiera: Masażer biały jadeitowy; Olejek z pestek malin marki Natur Planet 30 ml; Roller Masażer biały jadeitowy do twarzy. Masaż twarzy kamieniem to naturalny sposób na zachowanie młodości i dobrego stanu skóry przez długi czas.
Uwielbiam olejki dlatego z przyjemnością testowałam Bielenda Botanic Spa Rituals olejek do twarzy z pestek malin + melisa. Opis producenta: Dobroczynny dla Twojej cery olejek nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami, to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko olejek głęboko nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry, doda cerze blasku, uczyni ją miękką i gładką. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Odkryj niezwykłą moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu skóry. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia. Recenzja: Opakowanie: Kształt: Produkt dostępny jest w szklanej buteleczce z zakraplaczem. Buteleczka dodatkowo zapakowana jest w tekturowe pudełko z okienkiem. Pojemność: 15 ml. Grafika opakowania: Buteleczka koloru zielonego zakraplaczem. Opakowanie zewnętrzne to tekturowe pudełko w kolorze zielonym z grafiką malin. Czytelność: Wszystkie informacje o produkcie znajdują się na tekturowym pudełku. Data ważności produktu jest dobrze widoczna. Łatwość dozowania: Produkt bardzo łatwo można dozować. Zapach: Owocowy, raczej delikatny. Kolor: przezroczysty. Konsystencja: olejkowa. Działanie i efekty: Olejki należą do moich ulubionych kosmetyków dlatego z przyjemnością testowałam nowość marki Bielenda i uważam, że kosmetyk wart jest kupienia zwłaszcza przez osoby, które podobnie jak ja mają suchą skórę, Olejek ma przyjemny zapach, który nie jest męczący dzięki czemu aplikacja kosmetyku jest bardzo przyjemna. Pomimo tego, że jest to olejek, to produkt bardzo dobrze się wchłania. Kosmetyk świetnie odżywia i regeneruje skórę, sprawia, że staje się ona miękka, znika uczucie szorstkości oraz suchości. Bardzo dobrze łączy się z innymi kosmetykami i może stanowić dobrą bazę pod makijaż lub pod krem. Może być stosowany na dzień oraz na noc. Olejek możemy używać zimą oraz latem, w upalne dni sprawdza się bardzo dobrze, jeśli na wierzch nałożymy krem z wysokim SPF. Kosmetyk zawiera całe bogactwa składników aktywnych pochodzenia naturalnego. Ma rewelacyjną cenę i bardzo wygodną formę aplikacji. Plusy kosmetyku: regeneruje skórę, redukuje suchość skóry, odżywia skórę, zmiękcza skórę, do stosowania na noc i na dzień, nie zatyka porów, nie podrażnia skóry, ma przyjemny zapach, dobrze współgra z innymi kosmetykami, skoncentrowana ilość składników aktywnych, ma przystępną cenę, ma szerokość sieć dysbrybicji. Minusy: Nie znalazłam. Wydajność: produkt bardzo wydajny. Czas ważności po otworzeniu: 4 miesiące. Cena: około 29 PLN. Ogólna ocena 1-6 punktów: 6 punktów. Polecam: Zdecydowanie Tak. Czas stosowania: 4 tygodnie. Skład: Tripelargonin - naturalny ester. Oryza Sativa (Rice) Bran Oil - olej ryżowy, emolient tzw. tłusty. Macadamia Integrifolia Seed Oil olej makadamia. Persea Gratissima (Avocado) Oil – olejek z awokoado. Ethylhexyl Stearate - poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyku. Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil – olej ze słodkich migdałów. Tocopheryl Acetate - ma działanie przeciwutleniające (antyoksydacyjne), pochodna witaminy E. Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil – olej z pestek czerwonej maliny. Melissa Officinalis Extract - ekstrakt z melisy ma działanie: ściągające, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Glycerin - właściwości nawilżające i natłuszczające, pełni rolę ochronną, łagodzi podrażnienia skóry i przyspiesza jej regenerację. Tocopherol - silny antyoksydant, działa przeciwstarzeniowo. Parfum (Fragrance) – substancja zapachowa. Linalool - imituje zapach konwalii. Jest na liście potencjalnych alergenów. Testerka: Agnieszka, wiek 38 lat, skóra sucha i wrażliwa.
Kosmetyki do twarzy Bielenda Botanic Spa to hit! Mają świetne składy, a ponadto można kupić je za grosze. Produkty ożywiają i rozświetlają skórę. Dodatkowo sprawiają, że cera wygląda na zdrową i odmłodzoną. Serdecznie polecam też kosmetyki do włosów z tej serii. Nadają pasmom blasku i wzmacniają je.
Przedmiotem sprzedaży jestOlejek nawilżający z pestek malin + Melisa BIELENDA Botanic SPA Ritualspojemność: 15 mlOlejek z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi odzyska promienność i blask, będzie doskonale nawilżona, gładka, ukojona, bez widocznych niedoskonałości, przebarwień i ewentualnych wmasuj w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stosuj samodzielnie lub dodaj 2-3 krople do kremu z tej samej linii, a otrzymasz bogatą formułę, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej cerze.
Ց пօդፆրиሶε ጳлուչ
Иби ልդοр բо уρ
Цуνθփи ዣጂуչኹлих μըрαвևнըвο
ፋи утвጁтеσито ал слебаլ
Еሶኮгርβ оፏοջևሐիሯаղ
Уруψеσωне еሩοсαψиս ግтрաвоዉиሮο ճигачотዠп
Каፋиг аշаቶሃврθηኧ
ዖռօснαщεса ኞθչа
Bielenda.pl ma dla Ciebie przygotowaną ofertę ★ opinie ★ galerie ★ opisy ★ botanic spa rituals olejek z pestek malin + melisa serum nawilżające 15 ml - porównaj zanim kupisz Blog
W dniu swoich urodzin postanowiłam wrócić na blog i napisać coś wyjątkowego - długo nawet nie musiałam się zastanawiać cóż to będzie bo ... o tym, że marka Bielenda uwielbia zaskakiwać wiemy już doskonale - ogrom nowości, które pojawiają się na półkach przyprawia o zawrót głowy, ale to co tym razem się wydarzyło przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Cichutko, bez wielkiego echa pojawiła się ona... botaniczna seria SPA RITUALS, która w kilka dni stała się jedną z najbardziej chodliwych i pożądanych linii kosmetycznych w drogeriach, a to wszystko za sprawą... doskonałych, naturalnych składów! Kto by pomyślał, że Bielenda stworzy coś tak dobrego - naprawdę... to pierwsza drogeryjna linia, którą bez obaw można kupować w ciemno. Dziś chciałabym pokazać Wam kilka produktów z tej serii, którym zamierzam się przyjrzeć bliżej - jestem ich niesamowicie ciekawa, dlatego od dziś zabieram się za testy - sprawdźmy jednak cóż tym razem przygotowała dla nas Bielenda i czego możemy spodziewać się po serii BOTANIC SPA RITUALS. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS - OLEJEK DO CIAŁA OSTROPEST + SZAŁWIA LEKARSKA. Skryty w przepięknym, maleńkim opakowaniu olejek ma właściwości nawilżające i odżywcze, a jego głównym zadaniem jest przywrócenie właściwej kondycji skóry. Głównymi składnikami aktywnymi jest tu emolient z ostropestu, który zmiękcza skórę oraz ekstrakt z szałwii lekarskiej o właściwościach odżywczych i antybakteryjnych. Przyznam szczerze, że moja ciekawość wzięła górę i postanowiłam użyć go od razu - pierwsze co zauważyłam to cudowna, sucha konsystencja, która wchłania się dosłownie w kilka sekund... no i ten zapach! O rany jak ten cudak pachnie - bardzo kobieco, słodko, ale jednocześnie świeżo - absolutnie nie doszukałybyście się w nim typowych nut ziołowych. Jeśli chodzi o analizę składu to na pierwszym miejscu mamy tutaj olej awokado, następnie stearynian etyloheksylu (pochodzenia roślinnego), emolient z ostropestu, olej ze słodkich migdałów, olej z orzechów macadamia, olej ryżowy oraz wspomniany ekstrakt z szałwii - na końcu kilka związków zapachowych takich jak geraniol czy limonene choć jest tu także typowy składnik Fragnance, który mi absolutnie nie przeszkadza. Zapowiada się fantastycznie! :) Cena: 29,99 zł./ 75 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS - MLECZKO DO CIAŁA OSTROPEST I SZAŁIA LEKARSKA. Kolejny produkt do pielęgnacji ciała tym razem w naprawdę dużej wersji pojemnościowej (aż 400 ml) to mleczko do ciała o dokładnie takiej samej nucie zapachowej co olejek - dobrałam się do niego równie szybko jak do olejku i po raz kolejny mam ochotę powiedzieć - chcę więcej! Pomijając już te naprawdę niesamowite doznania zapachowe i w przypadku tego produktu mamy do czynienia z bardzo lekką, przyjemną i idealną na lato konsystencją - mleczko wchłania się w kilka sekund i pozostawia po sobie jedynie przyjemny, wygładzający film. Jeśli chodzi o skład bazą mleczka jest woda, sorbitol, emolient z ostropestu, gliceryna, ekstrakt z szałwii, masło shea, stearynian etyloheksylu (pochodzenia roślinnego), olej ze słodkich migdałów, alkohol cetearylowy i tak dalej - skład jest dość długi pełen emolientów i substancji nawilżających, a jego końcówkę stanowią składniki zapachowe tak jak w przypadku olejku. Cena : 27,99 zł./ 400 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS MASŁO DO CIAŁA OSTROPEST I SZAŁWIA LEKARSKA Ostatni i trzeci z produktów do pielęgnacji ciała to masło o kremowej i aksamitnej konsystencji i tej samej nucie zapachowej co poprzednia dwójka (dopieszczenie do granic możliwości!). Jak na masło przystało będzie to produkt o bogatszej konsystencji ukierunkowanej bardziej na pielęgnacje na okres jesienno-zimowy. Tutaj w składzie tak naprawdę niewiele się różni poza kolejnością poszczególnych składników - zaczynamy od wody, masła shea, emolientu z ostropestu i wspomnianych wcześniej olejków - właściwie w odniesieniu do dwóch poprzedników nie znajdziemy tu nic nowego oprócz zmiany w kolejności danych substancji. Od Was więc zależy na co finalnie się zdecydujecie - formułę olejową, bardziej emolientową czy tą opartą na maśle shea - niemniej jednak cała trójka w ogólnym ujęciu składowym wypada naprawdę super. Cena: 23,99 zł./ 250 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS KREMOWY OLEJEK DO MYCIA TWARZY OLEJEK Z PESTEK MALIN I MELISA Oooo i to jest coś co mnie niesamowicie nurtuje - kremowy olejek do mycia twarzy... hmmmm czyż nie brzmi to po prostu pysznie? Jego zadaniem jest oczywiście oczyszczenie naszej skóry oraz przywrócenie jej dobrej kondycji - producent zapewnia nas, że jest odpowiedni do każdego typu cery, ale ze szczególnym uwzględnieniem skór suchych, wrażliwych i z niedoskonałościami. Dwa kluczowe składniki aktywne to olej z pestek malin o właściwościach silnie antyoksydacyjnych oraz wyciąg z melisy, który działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie. Bardzo, ale to bardzo intryguje mnie jego konsystencja, ale póki co będzie czekał w kolejce i na pewno dam Wam znać jak się finalnie sprawdzi. Pod kątem INCI wypada naprawdę świetnie - mamy tu na pierwszym miejscu wspomniany emolient z ostropestu, wodę, betainę, glicerynę, stearynian sorbitanu (bezpieczny emulgator), a także olej z nasion malin, olej kokosowy, olej awokado, ekstrakt z melisy oraz pantenol. Na końcu znajdziemy śladowe ilości alkoholu benzylowego oraz substancje zapachową. Cena: 29,99 zł. / 140 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS HYDROLAT OLEJ Z PESTEK MALIN I MELISA Kolejny produkt z gamy pielęgnacyjnej do twarzy oraz linii malinowo-melisowej to mój ukochany rodzaj kosmetyku czyli hydrolat - producent nazywa go inaczej tonizującą wodą roślinną i przyznam szczerze, że strasznie podoba mi się to drugie określenie. Zadaniem hydrolatu jest przywrócenie skórze odpowiedniego poziomu po oczyszczaniu i przygotowanie jej do wchłaniania skadników aktywnych z kolejnych kosmetyków - można by rzec, że jest swego rodzaju tonikiem o nieco bardziej specyficznym i intensywnym działaniu. Nasz hydrolat bazuje oczywiście na oleju z pestek malin i melisie, ale w składzie doszukałam się także soli sodowej kwasu mlekowego (super składnik nawilżający), wody z pomarańczy, ekstraktu z róży damasceńskiej, pantenolu, allantoiny oraz ekstraktu z aceroli. Skład jak dla mnie mistrzowski i życzyłabym sobie tego produktu w formie mgiełki - to byłby mój letni hit do torebki, ale myślę, że i taka forma będzie dla mojej skóry naprawdę świetna - zaczynam testowanie już dzisiaj! Cena: 19,99 zł./ 200 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUAL OLEJEK DO TWARZY OLEJEK Z PESTEK MALIN I MELISA To urzekające maleństwo rozkochało mnie swoim wyglądem od pierwszego wejrzenia - wygląda jak maleńki, naturalny skarb, w którym skrywa się dobroczynne cudo - ta szklana buteleczka z pipetką zawiera w sobie jedynie 15 ml olejku o właściwościach głęboko nawilżających, łagodzących i kojących - jestem bardzo ciekawa jak będzie zachowywać się na skórze bo mam zamiar sprawdzić go w letniej pielęgnacji wieczornej kiedy wymęczona całym dniem skóra potrzebuje solidnej dawki odżywienia. Co jednak ciekawe - bazą kosmetyku jest olej ryżowy o bardzo wysokim nasyceniu kwasów tłuszczowych z gamy NNKT. Dalej w składzie mamy olej z orzechów macadamia, olej z awokado, olej ze słodkich migdałów, a dopiero pod koniec olej z pestek malin i ekstrakt z melisy - jak dla mnie mieszanka baaaaardzo intrygująca, ale myślę, że też jednocześnie dość mocno obciążająca skórę, więc chyba pokuszę się o używanie go co drugi dzień. Cóż nam z tego wyjdzie - zobaczymy :) Cena: 29, 99 zł. / 15 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS SERUM NAWILŻAJĄCE OLEJ Z PESTEK MALIN I MELISA. Pozostając w temacie maluchów przechodzimy do kolejnego - serum nawilżającego również o pojemności 15 ml jednak już nie podawanej nam w formie lejącej z pipetką, a w buteleczce z wygodnym i higienicznym dozownikiem. Zadaniem serum jest oczywiście silne nawilżenie, ale także łagodzenie stanów zapalnych skóry - wysoko w składzie zaraz po wodzie, sorbitolu i glicerynie występuje pantenol oraz wspomniana wcześniej sól sodowa kwasu mlekowego, która jest składnikiem występującym bardzo często w kosmetykach dla alergików i osób z cerami nadreaktywnymi. Zaraz po tym mamy ekstrakt z róży damasceńskiej, ekstrakt z melisy, olej z pestek malin, ale także kwas hialuronowy oraz śladowe ilości kwasu migdałowego. Obecnie moja skóra jest w dość kiepskiej formie i potrzebuje zastrzyku łagodzącego więc nie omieszkam sięgnąć właśnie po to serum kiedy skończy mi się moje obecne. Cena 29,99 zł. / 15 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS KREM NAWILŻAJĄCY OLEJ Z PESTEK MALIN I MELISA. Dobrze... urzekają mnie te słoiki. Naprawdę - są ciężkie, masywne, wykonane naprawdę pięknie i szczerze mówiąc, wyglądają po prostu drogo. To tak a pro po ostatniej dwójki produktów, które chciałam Wam pokazać. Krem nawilżający - absolutna podstawa pielęgnacji ma mieć lekką, nietłustą konsystencję i działać oczywiście odżywczo na skórę, a przy tym wykazywać działanie antybakteryjne, antyoksydacyjne i przeciwbakteryjne. Co ciekawe - jest przeznaczony zarówno do stosowania na dzień i na noc - wnioskuję więc, że będzie miał on dość bogatą formułę. Jestem przeogromnie ciekawa jak pachnie... jeżeli te wiodące maliny będą wyczuwalne w tej serii jestem już zakochana. Abstahując jednak od doznań estetyczno zapachowych skupmy się na składzie. Początek to woda i emolient z ostropestu, następnie olej kokosowy (uwaga osoby ze skłonnością do zapychania), masło shea, olej awokado. Zaraz po nich kilka emolientów i znów... olej z szałwii, ekstrakt z kurkumy, olej roślinny oraz skrobia kukurydziana - na końcu tradycyjnie substancje zapachowe i śladowe ilości alkoholu benzylowego. Wnioskuję, że będzie to naprawdę intensywnie działający kosmetyk. Cena: 27,99 zł./ 50 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS MASECZKA NAWILŻAJĄCA OLEJ Z PESTEK MALIN I MELISA I to jest jest doskonała odpowiedź na panujący w drogeriach deficyt - znalezienie maseczki o dobrym i naturalnym składzie graniczy niemalże z cudem - szukałam, wiem, jest w tej kwestii naprawdę źle. A tutaj nasza Bielenda oferuje nam cudaka zamkniętego w równie pięknym jak krem opakowaniu, którego należy stosować od 2 do 3 razy w tygodniu czyli mniej więcej co dwa dni. Słoiczek 50 ml ma wystarczyć nam dokładnie na 12 aplikacji, więc stosunkowo niewiele, ale cena w stosunku do pojemności jest naprawdę korzystna. Maska ma za zadanie dać nawilżający zastrzyk naszej skórze dzięki masełku shea już na drugim miejscu. Zaraz po nim występuje puder z żurawiny wielkoowocowej (przyznam szczerze, pierwszy raz widzę ten składnik) o właściwościach nawilżających, kaolin, emolienty, olej z awokado, olej z pestek malin, ekstrakt z melisy, puder z granatu i na końcu składniki zapachowe. Jestem baaaardzo, ale to bardzo zadowolona, że w drogeriach wreszcie pojawił się tego typu produkt - jeżeli sprawdzi się dobrze czuję, że będzie stałym bywalcem w moim domu. Cena: 23,99 zł. / 50 ml. Ufff... chciałoby się powiedzieć, prawda? Ale nie nie - to absolutnie nie jest koniec nowości z seri Botanic Spa Rituals. W drogeriach znajdziecie także linię z opuncją figową i aloesem (musi być moja!), a także z lnem i kurkumą - każda z nich odpowiada na inne potrzeby skóry i każda jest równie bogata jak Państwo powyżej. Cóż mogę powiedzieć więcej - jestem zachwycona rozwojem marki Bielenda i zaciskam kciuki żeby szli dokładnie w takim kierunku. Wyczuwam naprawdę ogromny hit na drogeryjnym rynku i z przyjemnością będę obserwować jak sytuacja zacznie się rozwijać. Dajcie koniecznie znać czy miałyście już okazję spróbować tej serii i jakie robi na Was wrażenie - ja zabieram się za intensywne testowanie i jeśli będziecie chciały wrócę do Was za jakiś czas z podsumowaniem swojej pielęgnacji :) Buziaki i cudownego czwartku - ja zaczynam małe świętowanie swojej 26-ki :)
Ψем ራօкዘшዒц
Νաթዬηυжэка ዦሁуչիчዙ сн
Аቯυσ епоሚя υмуዬυτεժаղ
Ο ቢξаξ
Гефጎнሻтоզը δивυчևψխсዮ
ጌυхእጱ ጰጹէ ва
Υሿωቃ աղοд
ቀሖеսикуգ αхοթθհε пс
ԵՒկο врէфሦሉ
Ищуρефаዱаቫ уклቷтю нтዐሶοβода
Ponieważ nie zatyka porów skóry, olejek działa antyseptycznie i przeciwzapalnie. Jest uznawany za źródło witaminy A i E. Olej z pestek malin może z powodzeniem zastąpić krem na dzień i noc oraz bazę pod makijaż, można dodawać go do innych kosmetyków, takich jak na przykład kremy do twarzy, balsamy do ciała i sproszkowane maski.
Hej :) Do maseczki z pestek malin podchodziłam dosyć sceptycznie ze względu na maliny, gdyż nie wiedziałam jak sprawdzą się na skórze. Zazwyczaj takich owocowych kosmetyków używałam do ciała. Jednak opakowanie przekonało mnie, aby maseczkę zakupić i wypróbować :) Opis producenta: Botaniczna maseczka nawilżająca o żelowej konsystencji do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami, to bogata, skoncentrowana dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko maseczka nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry, doda cerze blasku, uczyni ją miękką i gładką. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Odkryj niezwykłą moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu skóry. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialnie za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia. Moja opinia: Maseczkę kupujemy w kwadratowym kartoniku. W środku mamy zielony słoiczek ze srebrną zakrętką. Szata graficzna jest przyjemna dla oka, w kolorze ciemno-zielonym i ukazuje główne produkty maseczki czyli melisę i maliny. W opakowaniu znajdziemy 50 ml produktu za około 20 zł. Konsystencja maseczki jest bardzo przyjemna, kremowa. Nie ma problemu z rozprowadzeniem jej na twarzy jak i z trzymaniem się na skórze. Przepięknie pachnie malinami. Zapach nie jest zbyt mocny ani zbyt nachalny, raczej bardzo przyjemny. Kolor również jest malinowy. Po aplikacji maseczka zastyga powodując uczucie ściągnięcia. Po zastygnięciu maseczka zmienia kolor na trochę ciemniejszy co trochę śmiesznie wygląda, gdyż wyglądamy na brudne lub nierówno opalone :) Nie ma również problemu z jej zmyciem z twarzy za co duży plus, gdyż z niektórymi maskami bywa różnie. Na produkcie mamy informację, aby maskę stosować 2 - 3 razy w tygodniu, ale ja maski zawsze nakładam tylko raz w tygodniu. Śmiało mogę stwierdzić, że produkt rzeczywiście nawilża. Nasza skóra jest gładka i miękka w dotyku i żadne nowe niedoskonałości nam nie wyskakują. Nie podrażnia i nie zapycha skóry. Moim zdaniem jest to bardzo dobry produkt i na pewno sięgnę jeszcze po tą maseczkę lub po inne z tej serii :) Dla mnie jeden z lepszych kosmetyków do domowego SPA. Pozdrawiam
Nasz Olej kosmetyczny z pestek malin Olini to bogactwo składników odżywczych. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe. Do tego witaminy, w tym A i E, oraz przeciwutleniacze. Dzięki kwasom omega-3 i omega-6 olej z nasion malin ma właściwości przeciwalergiczne i przeciwzapalne. Może być też bazą pod krem z filtrem przeciwsłonecznym.
Deeply moisturizes, soothes, soothes. For all skin types, especially dry, rough, overly sensitive, but also mixed with imperfections. The cream contains a natural UV filter. Uploaded by: on 01/22/2020 Ingredients overview Aqua (Water), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycerin, Tripelargonin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Sorbitan Stearate, Squalane, Ethylhexyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Trehalose, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Tocopheryl Acetate, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Melissa Officinalis Extract, Sodium Hyaluronate, Sorbitol, Sorbityl Laurate, Xanthan Gum, Citric Acid, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool Highlights #alcohol-free Key Ingredients Other Ingredients Skim through Ingredient name what-it-does irr., com. ID-Rating Aqua (Water) solvent Persea Gratissima (Avocado) Oil antioxidant, emollient 0, 0-3 goodie Glycerin skin-identical ingredient, moisturizer/humectant 0, 0 superstar Tripelargonin emollient Butyrospermum Parkii (Shea) Butter emollient, viscosity controlling goodie Sorbitan Stearate emulsifying 1, 0 Squalane skin-identical ingredient, emollient 0, 1 goodie Ethylhexyl Stearate emollient Cetearyl Alcohol emollient, viscosity controlling, emulsifying, surfactant/cleansing 1, 2 Glyceryl Stearate emollient, emulsifying 0, 1-2 Trehalose moisturizer/humectant goodie Oryza Sativa (Rice) Bran Oil antioxidant, emollient goodie Tocopheryl Acetate antioxidant 0, 0 Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil emollient Melissa Officinalis Extract Sodium Hyaluronate skin-identical ingredient, moisturizer/humectant 0, 0 goodie Sorbitol moisturizer/humectant 0, 0 Sorbityl Laurate emulsifying, surfactant/cleansing Xanthan Gum viscosity controlling Citric Acid buffering Sodium Dehydroacetate preservative Benzyl Alcohol preservative, perfuming, solvent, viscosity controlling Parfum (Fragrance) perfuming icky Linalool perfuming icky Bielenda Krem Nawilżający Olejek Z Pestek Malin + MelisaIngredients explained Also-called: Water | What-it-does: solvent Good old water, aka H2O. The most common skincare ingredient of all. You can usually find it right in the very first spot of the ingredient list, meaning it’s the biggest thing out of all the stuff that makes up the product. It’s mainly a solvent for ingredients that do not like to dissolve in oils but rather in water. Once inside the skin, it hydrates, but not from the outside - putting pure water on the skin (hello long baths!) is drying. One more thing: the water used in cosmetics is purified and deionized (it means that almost all of the mineral ions inside it is removed). Like this, the products can stay more stable over time. Also-called: Avocado Oil, Persea Americana Oil | What-it-does: antioxidant, emollient | Irritancy: 0 | Comedogenicity: 0-3 The oil coming from the pulp of one of the most nutritious fruits in the world, the avocado. It's loaded with the nourishing and moisturizing fatty acid, oleic (70%) and contains some others including palmitic (10%) and linoleic acid (8%). It also contains a bunch of minerals and vitamins A, E and D. Avocado oil has extraordinary skin penetration abilities and can nourish different skin layers. It's a very rich, highly moisturizing emollient oil that makes the skin smooth and nourished. Thanks to its vitamin E content it also has some antioxidant properties. As a high-oleic plant oil, it is recommended for dry skin. A natural moisturizer that’s also in our skin A super common, safe, effective and cheap molecule used for more than 50 yearsNot only a simple moisturizer but knows much more: keeps the skin lipids between our skin cells in a healthy (liquid crystal) state, protects against irritation, helps to restore barrierEffective from as low as 3% with even more benefits at higher concentrations up to 20-40% (around 10% is a good usability-effectiveness sweet spot)High-glycerin moisturizers are awesome for treating severely dry skin Read all the geeky details about Glycerin here >> We don't have description for this ingredient you live under a rock you must have heard about shea butter. It's probably the most hyped up natural butter in skincare today. It comes from the seeds of African Shea or Karite Trees and used as a magic moisturizer and emollient. But it's not only a simple emollient, it regenerates and soothes the skin, protects it from external factors (such as UV rays or wind) and is also rich in antioxidants (among others vitamin A, E, F, quercetin and epigallocatechin gallate). If you are looking for rich emollient benefits + more, shea is hard to beat. What-it-does: emulsifying | Irritancy: 1 | Comedogenicity: 0 A popular, vegetable-derived oil-loving emulsifier that helps water to mix with oil. In itself, it is suitable for water-in-oil emulsions (where water droplets are dispersed in oil), but it is more often used as a co-emulsifier next to other, water-loving emulsifiers. Chemically speaking, it comes from the attachment of sorbitan (a dehydrated sorbitol (sugar) molecule) with the fatty acid Stearic Acid, that creates a partly water (the sorbitan part) and partly oil soluble (stearic part) molecule. It seems to us that squalane is in fashion and there is a reason for it. Chemically speaking, it is a saturated (no double bonds) hydrocarbon (a molecule consisting only of carbon and hydrogen), meaning that it's a nice and stable oily liquid with a long shelf life. It occurs naturally in certain fish and plant oils ( olive), and in the sebum (the oily stuff our skin produces) of the human skin. As puts it in his awesome blog post, squalane's main things are "emolliency, surface occlusion, and TEWL prevention all with extreme cosmetic elegance". In other words, it's a superb moisturizer that makes your skin nice and smooth, without being heavy or greasy. Another advantage of squalane is that it is pretty much compatible with all skin types and skin conditions. It is excellent for acne-prone skin and safe to use even if you have fungi-related skin issues, like seborrhea or fungal unsaturated (with double bonds) and hence less stable version of Squalane is Squalene, you can read about it here >> A clear, almost colorless (or slightly yellowish) oily liquid (an ester to be precise) that's used as a medium spreading emollient. It gives skin a nice and smooth after-feel and it's very good at reducing oiliness or greasiness coming from other heavier oils in the extremely common multitasker ingredient that gives your skin a nice soft feel (emollient) and gives body to creams and lotions. It also helps to stabilize oil-water mixes (emulsions), though it does not function as an emulsifier in itself. Its typical use level in most cream type formulas is 2-3%. It’s a so-called fatty alcohol, a mix of cetyl and stearyl alcohol, other two emollient fatty alcohols. Though chemically speaking, it is alcohol (as in, it has an -OH group in its molecule), its properties are totally different from the properties of low molecular weight or drying alcohols such as denat. alcohol. Fatty alcohols have a long oil-soluble (and thus emollient) tail part that makes them absolutely non-drying and non-irritating and are totally ok for the skin. A super common, waxy, white, solid stuff that helps water and oil to mix together, gives body to creams and leaves the skin feeling soft and smooth. Chemically speaking, it is the attachment of a glycerin molecule to the fatty acid called stearic acid. It can be produced from most vegetable oils (in oils three fatty acid molecules are attached to glycerin instead of just one like here) in a pretty simple, "green" process that is similar to soap making. It's readily biodegradable. It also occurs naturally in our body and is used as a food additive. As cosmetic chemist Colins writes it, "its safety really is beyond any doubt". A type of sugar that has water-binding properties and helps to keep your skin hydrated. The oil coming from the bran of rice. Similar to many other emollient plant oils, it contains several skin-goodies: nourishing and moisturizing fatty acids (oleic acid: 40%, linoleic acid: 30%, linolenic acid:1-2%), antioxidant vitamin E, emollient sterols and potent antioxidant gamma-oryzanol. Also-called: Vitamin E Acetate | What-it-does: antioxidant | Irritancy: 0 | Comedogenicity: 0 It’s the most commonly used version of pure vitamin E in cosmetics. You can read all about the pure form here. This one is the so-called esterified version. According to famous dermatologist, Leslie Baumann while tocopheryl acetate is more stable and has a longer shelf life, it’s also more poorly absorbed by the skin and may not have the same awesome photoprotective effects as pure Vit E. Also-called: Raspberry Seed Oil | What-it-does: emollient We don't have description for this ingredient yet. We don't have description for this ingredient the - sodium form - cousin of the famous NMF, hyaluronic acid (HA). If HA does not tell you anything we have a super detailed, geeky explanation about it here. The TL; DR version of HA is that it's a huge polymer (big molecule from repeated subunits) found in the skin that acts as a sponge helping the skin to hold onto water, being plump and elastic. HA is famous for its crazy water holding capacity as it can bind up to 1000 times its own weight in water. As far as skincare goes, sodium hyaluronate and hyaluronic acid are pretty much the same and the two names are used interchangeably. As cosmetic chemist kindofstephen writes on reddit "sodium hyaluronate disassociates into hyaluronic acid molecule and a sodium atom in solution". In spite of this, if you search for "hyaluronic acid vs sodium hyaluronate" you will find on multiple places that sodium hyaluronate is smaller and can penetrate the skin better. Chemically, this is definitely not true, as the two forms are almost the same, both are polymers and the subunits can be repeated in both forms as much as you like. (We also checked Prospector for sodium hyaluronate versions actually used in cosmetic products and found that the most common molecular weight was million Da that absolutely counts as high molecular weight). What seems to be a true difference, though, is that the salt form is more stable, easier to formulate and cheaper so it pops up more often on the ingredient lists. If you wanna become a real HA-and-the-skin expert you can read way more about the topic at hyaluronic acid (including penetration-questions, differences between high and low molecular weight versions and a bunch of references to scientific literature). It's a sweet tasting sugar substitute that helps your skin to hold onto water when used in cosmetic products. It also helps to thicken up products and give them a bit more slip. We don't have description for this ingredient one of the most commonly used thickeners and emulsion stabilizers. If the product is too runny, a little xanthan gum will make it more gel-like. Used alone, it can make the formula sticky and it is a good team player so it is usually combined with other thickeners and so-called rheology modifiers (helper ingredients that adjust the flow and thus the feel of the formula). The typical use level of Xantha Gum is below 1%, it is usually in the range. Btw, Xanthan gum is all natural, a chain of sugar molecules (polysaccharide) produced from individual sugar molecules (glucose and sucrose) via fermentation. It’s approved by Ecocert and also used in the food industry (E415). Citric acid comes from citrus fruits and is an AHA. If these magic three letters don’t tell you anything, click here and read our detailed description on glycolic acid, the most famous AHA. So citric acid is an exfoliant, that can - just like other AHAs - gently lift off the dead skin cells of your skin and make it more smooth and fresh. There is also some research showing that citric acid with regular use (think three months and 20% concentration) can help sun-damaged skin, increase skin thickness and some nice hydrating things called glycosaminoglycans in the skin. But according to a comparative study done in 1995, citric acid has less skin improving magic properties than glycolic or lactic acid. Probably that’s why citric acid is usually not used as an exfoliant but more as a helper ingredient in small amounts to adjust the pH of a formulation. Also-called: Geogard 111S | What-it-does: preservative A helper ingredient that helps to make the products stay nice longer, aka preservative. It works mainly against fungi and has only milder effect against bacteria. It is Ecocert and Cosmos approved, and is popular in natural products. It's one of those things that help your cosmetics not to go wrong too soon, aka a preservative. It can be naturally found in fruits and teas but can also be made synthetically. No matter the origin, in small amounts (up to 1%) it’s a nice, gentle preservative. Has to be combined with some other nice preservatives, like potassium sorbate to be broad spectrum enough. In high amounts, it can be a skin irritant, but don’t worry, it’s never used in high amounts. Also-called: Fragrance, Parfum;Parfum/Fragrance | What-it-does: perfuming Exactly what it sounds: nice smelling stuff put into cosmetic products so that the end product also smells nice. Fragrance in the US and parfum in the EU is a generic term on the ingredient list that is made up of 30 to 50 chemicals on average (but it can have as much as 200 components!). If you are someone who likes to know what you put on your face then fragrance is not your best friend - there's no way to know what’s really in it. Also, if your skin is sensitive, fragrance is again not your best friend. It’s the number one cause of contact allergy to cosmetics. It’s definitely a smart thing to avoid with sensitive skin (and fragrance of any type - natural is just as allergic as synthetic, if not worse!). Linalool is a super common fragrance ingredient. It’s kind of everywhere - both in plants and in cosmetic products. It’s part of 200 natural oils including lavender, ylang-ylang, bergamot, jasmine, geranium and it can be found in 90-95% of prestige perfumes on the market. The problem with linalool is, that just like limonene it oxidises on air exposure and becomes allergenic. That’s why a product containing linalool that has been opened for several months is more likely to be allergenic than a fresh one. A study made in the UK with 483 people tested the allergic reaction to 3% oxidised linalool and had positive test results. You may also want to take a look at... Normal (well kind of - it's purified and deionized) water. Usually the main solvent in cosmetic products. [more] Avocado oil - a highly moisturizing, rich emollient oil that is loaded with fatty acids (oleic - 70%) and vitamin A, E and D. [more] A real oldie but a goodie. Great natural moisturizer and skin-identical ingredient that plays an important role in skin hydration and general skin health. [more] Shea butter that's considered to be a magic moisturizer and emollient. It is also soothing and rich in antioxidants. [more] A popular, vegetable-derived oil-loving emulsifier that helps water to mix with oil. In itself, it is suitable for water-in-oil emulsions (where water droplets are dispersed in oil), but it is more often used as a co-emulsifier next to other, water-loving emulsifiers. Chemically speaking, it comes from the attachment of sorbitan (a dehydrated sorbitol (sugar) molecule) with the fatty [more] An emollient and natural moisturizer that can be found also in the sebum (oily stuff our skin produces). It leaves a nice non-greasy, non-heavy feeling on the skin. [more] A clear, almost colorless oily liquid that's used as a medium spreading emollient. It gives skin a nice and smooth after-feel and it's very good at reducing oiliness or greasiness coming from other heavier oils in the formula. A super common multitasker ingredient that gives your skin a nice soft feel (emollient) and gives body to creams. [more] Waxy, white, solid stuff that helps water and oil to mix together and leaves the skin feeling soft and smooth. [more] A type of sugar that has water-binding properties and helps to keep your skin hydrated. Rice Bran Oil - emollient plant oil with nourishing and moisturizing fatty acids (oleic acid: 40%, linoleic acid: 30%, linolenic acid:1-2%), antioxidant vitamin E, emollient sterols and potent antioxidant gamma-oryzanol. A form of vitamin E that works as an antioxidant. Compared to the pure form it's more stable, has longer shelf life, but it's also more poorly absorbed by the skin. [more] It's the salt form of famous humectant and natural moisturizing factor, hyaluronic acid. It can bind huge amounts of water and it's pretty much the current IT-moisturizer. [more] It's a sweet tasting sugar substitute that helps your skin to hold onto water when used in cosmetic products. It also helps to thicken up products and give them a bit more slip. [more] A super commonly used thickener and emulsion stabilizer. [more] An AHA that comes from citrus fruits. It is usually used as a helper ingredient to adjust the pH of the formula. [more] A helper ingredient that helps to make the products stay nice longer, aka preservative. It works mainly against fungi and has only milder effect against bacteria. It is Ecocert and Cosmos approved, and is popular in natural products. [more] It's one of those things that help your cosmetics not to go wrong too soon, aka a preservative. It can be naturally found in fruits and teas but can also be made synthetically. No matter the origin, in small amounts (up to 1%) it’s a nice, gentle preservative. [more] The generic term for nice smelling stuff put into cosmetic products so that the end product also smells nice. It is made up of 30 to 50 chemicals on average. [more] A super common fragrance ingredient that can be found among others in lavender, ylang-ylang, bergamot or jasmine. The downside of it is that it oxidises on air exposure and might become allergenic. [more]
Krem do twarzy Bielenda Botanic Spa Rituals z opuncją figową i aloesem, 50 ml, 27,99 zł. nie do końca współgra z podkładami mineralnymi (trochę się wałkuje) 100% składników jest pochodzenia naturalnego. Skład jest bardzo fajny, przede wszystkim skwalan na wysokiej pozycji i oleje z orzechów babasu, makadamia, arganowy oraz z
Bielenda Botanic Spa Rituals Olejek z pestek malin+Melisa Cześć! Przychodzę dziś do Was z kolejnymi kosmetykami od Bielendy. Mianowicie są to produkty do pielęgnacji twarzy z linii Bielenda Botanic Spa Rituals Olejek z pestek malin+Melisa. W skład tego zestawu wchodzą 1. Olejek nawilżający. 2. Serum nawilżające. 3. Krem nawilżający. 4. Maseczka nawilżająca. 5. Kremowy olejek do mycia twarzy. 6. Hydrolat. Przetestowałam każdy z kosmetyków i z każdego jestem mega zadowolona. Może zacznę od początku. Olejek, jak i serum spisały się doskonale. Olejek można stosować samodzielnie lub dodając 2-3 krople do kremu z tej samej linii. Natomiast serum możemy również używać samodzielnie lub jako bazę pod krem. Dzięki bogatej dawce natury przywrócą one naszej twarzy piękny i świeży wygląd. Zarówno olejek, jak i serum głęboko nawilża, odżywia, dodaje cerze blasku i sprawia, że nasza twarz jest miękka i gładka w dotyku. Czas na kolejny kosmetyk, o którym kilka słów, a mianowicie jest to krem nawilżający. Możemy go stosować zarówno na dzień, jak i noc. Stanowi również idealny podkład pod makijaż. Krem jest do każdej cery, a szczególnie do suchej lub szorstkiej. Głęboko nawilża i odżywia naskórek. Co więcej, możemy stosować go również pod oczy. Krem zawiera również naturalny filtr UV. W zestawie znalazłam również bardzo fajną maseczkę nawilżającą. Maska ma żelową konsystencję, stosujemy ją wieczorami, 2-3 razy w tygodniu. Sprawia, że znikają nasze niedoskonałości i dodaje cerze blasku. Kolejnym produktem jest kremowy olejek do mycia twarzy. Wystarczy rozmasować go delikatnie na zwilżonej twarzy i zmyć wodą. Olejek ten zarówno oczyszcza, koi i głęboko nawilża. Ostatnim produktem jest hydrolat, czyli tonizująca woda roślinna. Hydrolat nakładamy na wacik i przemywamy nim twarz rano i wieczorem, a on oczyści naszą skórę tak, że od razu poczujemy się świeżo i komfortowo. Produkty te, są przeznaczone do każdego rodzaju cery. Oprócz tego, kosmetyki mają przepiękny malinowy zapach, co jest również ich ogromnym plusem. Zachęcam do wypróbowania kosmetyków z tej linii, u mnie spisały się na medal! Miłego <3!
Ultralekki, pozbawiony zapachu olejek, uznawany za hipoalergiczny ma drobnocząsteczkową naturę, która sprawia, że szybko się wchłania, przenikając do głębokich warstw naskórka. Olej z pestek malin stosowany do pielęgnacji twarzy sprawdzi się przy każdym rodzaju cery, a jego matowa konsystencja nie powoduje uczucia obciążenia skóry.
2 HIT! 75 % kupi ponownie Sprawdź ceny Dodawaj swoje kosmetyki do ulubionych, dzięki czemu łatwo je znajdziesz, posortujesz i zaplanujesz zakupy. Zobacz hity sprzedażowe REKLAMA Zdjęcia recenzentek Opis produktu Zgłoś do moderacji Botanic Spa Rituals to niezwykła i wyjątkowa linia botanicznych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, której głównym źródłem inspiracji pozostaje natura oraz jej ogromny potencjał tkwiący w roślinach. Zaufanie i szacunek do przyrody oraz czerpanie z jej niezwykłej siły i witalności pozwoliły na stworzenie naturalnego rytuału pielęgnacji ciała, w którym o Twoją skórę zadbają starannie wyselekcjonowane naturalne składniki aktywne o udowodnionej skuteczności działania: wyciągi, wody roślinne, oleje, hydrolaty oraz ekstrakty, pochodzące w dużej mierze z czystych polskich łąk i ogrodów, zatopione w formułach bez silikonów, parabenów i sztucznych barwników. Hydrolat– tonizująca woda roślinna do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami, to bogata dawka natury, która przywróci komfort nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak dokładnie hydrolat oczyści, odświeży i nawilży naskórek. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje na etapie oczyszczania, ukoi, złagodzi podrażnienia, doskonale przygotuje cerę na przyjęcie kremu, serum lub olejku z linii Botanic Spa Rituals. Płynna konsystencja doskonale wtapia się w skórę – czuć, że skóra pije kosmetyk. Nie klei się i szybko się wchłania, posiada naturalny zapach wody kwiatowej. Odkryj niezwykłą moc ekstraktu z malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, składnik intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu skóry. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia. Efekt Twoja cera jest odświeżona, dobrze nawilżona, gładka i miękka w dotyku. Składniki Aqua (Water), glucerin, Sodium Lactate, Citrus Aurantium Amara (Orange) Flower Water, Rosa Damascena Flower Water, Panthenol, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract, Melissa Officinalis Leaf/stem Extract, Allantoin, Gluconolactone, Lactic Acid, Sorbitol, Malpighia Punicifolia Friut Extract, Calcium Gluconate, Sodium Benzonate, Potassium Sorbate, Sodiumdehydroacetate Pokaż wszystkie Schowaj Recenzje 32 Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5 Filtruj recenzje 32 Sortuj recenzje Dodanych produktów: 5 Napisanych recenzji: 105 4 /5 5 marca 2022, o 01:28 Nie kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Miałam już wszystkie kremy z Botanic Spa Rituals, jedno serum - przyszedł czas na jeden z moich ulubionych kroków pielęgnacyjnych, czyli tonik. Tutaj w postaci hydrolatu. Wiedziałam, że będzie w porządku, ale niczego konkretnego nie oczekiwałam, żeby się potem nie zawieść. Ciemnozielone opakowanie skrywa płyn koloru żółtego. Zamknięcie jest w porządku, brak ryzyka wycieku. Jednak po kilku próbach używania go, wylewania na dłoń w celu naniesienia na twarz - po prostu przelałam do atomizera po poprzednim toniku. Denerwował mnie fakt, że lało się po całym opakowaniu i trudno o dozowanie bezpośrednie. Zapach łagodny, kosmetyczno-roślinny. Działanie zdecydowanie łagodzące, tonizujące, niestety jakiegoś większego nawilżenia nie zauważyłam. Używany akurat z kremem regenerującym z tej samej serii przez dłuższy czas, więc nie było kombinowania z pielęgnacją. Bardzo poprawny kosmetyk, jak najbardziej polecam dla osób niewymagających. Ja wiem, że moja skóra chętnie przyjęłaby coś bogatszego. ZALETY: wydajność, łagodny kosmetyk i zapach, łagodzi i koi skórę WADY: trudno używać bezpośrednio z opakowania Dodanych produktów: 516 Napisanych recenzji: 821 4 /5 11 lutego 2021, o 17:36 Nie wie, czy kupi ponownie Używa produktu od: miesiąc Wykorzystała: jedno opakowanie Uwielbiam toniki i hydrolaty, zmieniam je dość często w zależności od potrzeb mojej mieszanej cery i choć ostatnio najczęściej korzystałam z toników typowo złuszczających tak teraz chcąc dać 'odpocząć' cerze wybrałam coś lżejszego. Generalnie z kosmetykami Bielendy mam różne odczucia, raz zdarza mi się coś fajnego jak ten tonik, innym razem kompletnie nie trafiam i wymęczam dosłownie ostatkiem cierpliwości. Znam linię Botanic Spa Rituals z kosmetyków do ciała i mam kiepskie wrażenia, ryzykowałam trochę biorąc ten produkt ale postanowiłam dać mu szansę bo mam słabość to toników/hydrolatów itp. Tonik zapakowany był w plastikową ciemno zieloną butelkę o poj. 200ml. Otwarcie to zatyczka z klikiem, produkt podczas upadków nie przeciekał a opakowanie nie pękło. Produkt był bardzo wydajny starczył na 1,5 msca używania. Jeśli chodzi o opakowanie wykonane porządnie i estetycznie, ładna szata graficzna, ogólne wrażenie bardzo dobre. Kupiłam w Rossmannie za ok. 13zł. Tonik ma przyjemny, choć typowo roślinno-ziołowy zapach. Sądzę, że dla miłośników hydrolatów okaże się bardzo przyjemny, mi się podobał. Producent rekomenduje produkt do cery zarówno suchej, szarej, szorstkiej i wrażliwej jak i mieszanej z niedoskonałościami i sądzę, że ma rację bo jest bardzo łagodny. Tonik świetnie wywiązał się ze swojej tonizującej roli, dobrze łagodzi skórę po myciu twarzy, uczucie spiętej skóry mija błyskawicznie, tonik wchłania się u mnie w kilka chwil i nie pozostawia po sobie żadnej warstwy. Trochę się tego obawiałam bo produkt zawiera olej z pestek malin, a w toniku jednak dla mojej cery taka tłustawa warstewka byłaby nie do przyjęcia . Na szczęście nic takiego nie ma miejsca, tonik w formule to po prostu płyn, który za nic nie jest tłusty czy obciążający. Moja cera świetnie go tolerowała, rzeczywiście miałam wrażenie, że podczas stosowania tego toniku "odpoczęła" była miła w dotyku, orzeźwiał a także dobrze przygotowywał skórę do dalszej pielęgnacji. Nie zauważyłam choćby delikatnego działania nawilżającego, co może być ważne w przypadku cer suchych, którym na tym zależy by i na etapie tonizacji wzmocnić nawilżenie skóry, to tutaj niestety i ja lekko czuje się zawiedziona mimo, że mam cerę mieszaną i tego nawilżenia nie potrzebuję aż tak dużo. Jeśli chodzi o jakieś szersze rezultaty działania produktu tj. wspomaga walkę skóry z przebarwieniami czy pomaga skórze zachować młody wygląd to nie przesadzałabym i jest to po prostu chwycik marketingowy i aby uzyskać takie efekty musiałyby być o wiele mocniej skoncentrowane więc takiego efektu nie oczekiwałam. Nie mniej kupiłam ten produkt z myślą o łagodnej, naturalnej pielęgnacji tonizującej i w tej roli spełnił się jak najbardziej. Skład ma ładny, w takim typowo działaniu łagodząco-tonizującym sprawdził się, dodatkowo nieco zmiękczył moją szorstką skórę w okolicy policzków więc jestem zadowolona. Szałowy może nie jest ale jak na hydrolat z drogerii bardzo na plus ;) ZALETY: - poręczna butelka - wydajny - ładny roślinno-ziołowy zapach - dobrze tonizuje skórę, nie pieni się pod wacikiem, skóra jest orzeźwiona, miękka w dotyku i gotowa na dalszą pielęgnację - tonik był bardzo łagodny, nie szczypał, nie powodował zaczerwienień - cera po jego użyciu wyglądała świeżo - cena - porządne opakowanie - ładny, naturalny skład dla osób, które zwracają na to uwagę WADY: - słaba dostępność wyłącznie w drogeriach Rossmann - nie odczułam choćby delikatnego nawilżenia, a dla mojej mieszanej cery niewiele go potrzeba - nie zauważyłam wbrew obietnicom producenta zwężenia porów czy redukcji wyprysków Dodanych produktów: 110 Napisanych recenzji: 1032 5 /5 12 października 2020, o 18:36 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Muszę przyznać, że lubię stosować hydrolaty. Pierwszy miałam ze strony zrobsobiekrem i była to opcja na natychmiastowy kamuflaż na Halloween, bowiem hydrolat ten tak mnie podrażniał, że robiłam się momentalnie czerwono-fioletowa. Z czasem trafiłam na lepiej działające, zaczęłam stosować coraz różniejsze wersje, potem hydrolaty pojawiły się w sklepach i od tego momentu zawsze mam jakiś pod ręką. Ten hydrolat to bardziej tonik, ale jego skład jest ładny. Jak to zawsze przy tego typu produktach mogę powiedzieć, że działa, lub nie działa (wow, odkrycie). Hydrolat z Bielendy działa, ale nie jest to jakieś spektakularne działanie. Nie od tego są hydrolaty i toniki, żeby nas zwalać z nóg i prostować zmarszczki. :) Mimo wszystko dobrze się spisywał i nie podrażniał mojej skóry, więc jestem z niego zadowolona. ZALETY: - cena - wydajność - pojemność - zapach - nie podrażnia cery - koi Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 26 5 /5 HIT! 25 września 2020, o 17:55 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Pierwszy raz zakupiłam ten produkt pod koniec czerwca na promocji w Rossmannie i skończył mi się w połowie września, a więc jest w miarę wydajny patrząc na to, że używałam go rano i wieczorem. Wzięłam go głównie dlatego, że ma piękne opakowanie i w promocji naprawdę niską cenę. Produkty Bielendy zazwyczaj mi się sprawdzają. Tym razem również mnie nie zawiedła. „Hydrolat” bardziej tonik patrząc na skład nie dość, że ma ledwo wyczuwalny zapach to ma super działanie. Mam cerę wrażliwą, atopową a ten produkt mnie nie uczulił. Cera po nim jest gładka i odświeżona. Bardzo polecam wszystkim i czaję się na kolejną promocję, aby zakupić kolejne opakowanie :) ZALETY: Działanie Ledwo wyczuwalny zapach Wygodne opakowanie WADY: Brak! Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 10 5 /5 18 września 2020, o 12:35 Kupi ponownie Używa produktu od: miesiąc Wykorzystała: jedno opakowanie Cudów ten produkt nie robi, jednakże nie robi też krzywdy. Fajnie ,,ściąga" skórę i przyjemnie pachnie. Używam go przed nałożeniem kremu nawilżającego i jako baza nadaje się super. Fajnie też odświeża twarz, nie podrażnia, nie zapycha. ZALETY: zapach działanie OK na pewno nie robi krzywdy skórze :) Wizażanki najczęściej polecają: Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 19 5 /5 16 sierpnia 2020, o 20:27 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Zacznę tę recenzję od faktu, że to nie jest hydrolat, tylko tonik z dodatkiem hydrolatów. Sprawdził mi się bardzo dobrze w tonizacji cery, ale nie będę ściemniać, że łagodził podrażnienia, czy zaczerwienienia. Nie, on po prostu dobrze przygotowywał buzię do przyjęcia dalszych etapów pielęgnacji. Nie podrażnił mnie w żaden sposób. Na plus ładny, nieintensywny zapach i pojemność produktu. Brakuje mi w nim jednak atomizera, bo dobrze sprawdzał mi się rozprowadzany w taki sposób. Jak będzie na niego znowu promocja, to na pewno się skuszę na kolejne opakowanie. ZALETY: + dobrze tonizował skórę + nie podrażnił cery + cena + pojemność + zapach WADY: - brak atomizera (ale to moje widzimisię) Dodanych produktów: 36 Napisanych recenzji: 295 3 /5 21 lipca 2020, o 10:39 Nie wie, czy kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Hydrolat ten to raczej tonik. Dobrze odświeżał i lekko napinał skórę. Nie podrażniał, nie uczulał Nieco drażnił mnie jego mocny roślinny zapach. Wydajność i cena porównywalna z innymi tonikami. Dodanych produktów: 2 Napisanych recenzji: 169 3 /5 11 lipca 2020, o 11:26 Nie kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie "Hydrolat" od razu przelałam do butelki z atomizerem,bo tak mi się najwygodniej stosuje i używałam po myciu twarzy,do zwilżania masek z glinki i jako podkład pod serum i półprodukty. Zostawia lepkie uczucie na twarzy(może przez glicerynę w składzie),mi akurat to nie przeszkadzało,bo zawsze na tonik u mnie idzie serum lub jakiś półprodukt i na to krem nawilżający bądź filtr. Jest poprawny,nawilżenia większego nie zauważyłam, nie podrażnia skóry,nie piecze w oczy i sprawdza się jako element przejściowy przed bogatszymi elementami pielęgnacji,zapach nienachalny,ale "kosmetyczny", a spodziewałam się malin ZALETY: nie podrażnia nadaje się do mieszania z glinkami,algami Dodanych produktów: 3 Napisanych recenzji: 120 5 /5 22 czerwca 2020, o 10:10 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: kilka opakowań To moje pierwsze podejście do hydrolatów. Skusiła mnie niska cena i bardzo dobry skład. Szkoda, ze nie jest sprzedawany w atomizerze, ale wystarczy go sobie przelać. Dobrze przygotowuje skorę do dalszej pielęgnacji. M przyjemny zapach i szybko sie wchłania. Przelany do buteleczki z atomizerem świetnie srawdza się do odświeżenia i ochlodzenia skóry w upalne dni. ZALETY: Zapach Cena Skład Szybko się wchłania Przyjemnie chłodzi WADY: Forma opakowania Dostępność Dodanych produktów: 7 Napisanych recenzji: 161 4 /5 11 kwietnia 2020, o 17:27 Kupi ponownie Używa produktu od: tydzień Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania Jestem raczej zwolenniczką toników ale postanowiłam zrobić drugie podejście do hydrolatów. Tym razem wybrałam szeroko polecaną bielendę. Produkt ma dobry skład, odświeża skórę i łagodzi ściągnięcie skóry po myciu żelem. ZALETY: skład uczucie świeżości cena Dodanych produktów: 216 Napisanych recenzji: 2451 4 /5 21 lutego 2020, o 11:29 Nie wie, czy kupi ponownie Używa produktu od: 2 tygodnie Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania Już od dawna słyszałam dużo dobrego o tym toniku. jednak nie mogłam się zebrać do jej przetestowania, ze względu na słabą dostępność stacjonarnie i online. Online niedostępny, stacjonarnie tylko w Rossmanach, a jest wiecznie wyprzedany. Wady: -dostępność -opakowanie - wolałabym, żeby był to atomizer do robienia mgiełki Zalety: -dobry skład -bardzo ładne opakowanie -spełnia swoją rolę - przywraca prawidłowe pH skóry po jej oczyszczeniu -nie podrażnia -ładny, ledwo wyczuwalny zapach -szybko się wchłania -wydajny -super baza pod pielęgnację -cena Warto dodać, że ja po prostu wklepuje go w twarz przed nałożeniem pielęgnacji, żeby bezsensownie nie zużywać wacików. Dodanych produktów: 2 Napisanych recenzji: 185 5 /5 23 stycznia 2020, o 17:52 Kupi ponownie Używa produktu od: miesiąc Wykorzystała: jedno opakowanie Lubię tą serie z pestkami malin a hydrolat jest jej największym hitem Ładnie pachnie -tak naturalnie -jest bardzo łągodny -przemywając wacikiem twarz rano skóra jest dobrze wzmocniona i nawilżona gotowa na przyjęcie kremu Bardzo estetyczne opakowanie -zielona butelka Chyba jeden z najlepszych hydrolantów na rynku Myślę,że będę do niego wracać ZALETY: Działanie zapach cena
Olej z pestek malin powinien najlepiej sprawdzić się na włosach wysokoporowatych i średnioporowatych. Łagodzi podrażnienia i stany zapalne, przyspiesza regenerację skóry. Tworzy na włosach i skórze warstwę okluzyjną, która spowalnia proces utraty wilgoci, dzięki czemu pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie. Zmniejsza aktywność wolnych rodników, chroniąc tym samym skórę